PlusLiga | 2016-01-17 16:22:50 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Podopieczni Marka Lebedewa mieli dziś przed sobą jeden cel. Musieli wygrać spotkanie z Effectorem Kielce za trzy punkty, by zapewnić sobie awans do finałów Pucharu Polski. Jastrzębianie po dość niepewnym początku wywiązali się w pełni z powierzonego im zadania i po trzech setach mogli cieszyć się z sukcesu. Statuetka MVP powędrowała do rąk Michała Masnego.
Dłuższa wymiana na początku spotkania kończy się błędem po stronie gości (1:0). W kolejnej akcji przez kielecki blok nie przebija się Muzaj i gospodarze mają na swoim koncie już dwa punkty przewagi (2:0). Goście bardzo szybko biorą się za odrabianie strat (3:2). Kolejną dłuższą akcję tym razem pewnie kończy Muzaj swoim skutecznym atakiem i na tablicy wyników pojawia się remis (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji są siatkarze Jastrzębskiego Węgla po kolejnym skutecznym ataku w wykonaniu Muzaja (5:8). Po powrocie na plac gry atakujący jastrzębskiej ekipy myli się w polu serwisowym (6:8). Wzrasta prowadzenie ekipy Jastrzębskiego Węgla i po kolejnym dobrym ataku wynosi już cztery punkty (8:12). Blokiem zatrzymany jest Mateusz Bieniek po czym z lewego skrzydła punktuje Jungiewicz (10:14). Druga regulaminowa przerwa więcej wytchnienia daje przyjezdnym, którzy prowadzą różnicą pięciu punktów (11:16). Wznowienie gry to błędy w polu serwisowym po obu stronach siatki (12:17). Przy stanie 12:18 o czas dla swoich podopiecznych prosi Dariusz Daszkiewicz. Swoją okazję w ataku wykorzystuje Shafranovich (12:19). Błąd przejścia lini trzeciego metra przez Buchowskiego zmusza trenera kieleckiej ekipy do ponownej reakcji. Po raz kolejny w ataku radzi sobie Muzaj mocno przybliżając swoją ekipę do wygrania w tej partii (14:22). Po drugiej stronie siatki swoje umiejętności pokazuje Mateusz Bieniek, na co szybko odpowiada Sobala (15:23). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po zagraniu jastrzębskiego atakującego z prawego skrzydła (16:24). Partia kończy się punktem zdobytym przez Derocco (18:25).
Błąd Maćkowiaka w polu serwisowym rozpoczyna zmagania w drugiej partii. Pierwszy punkt dla gospodarzy zdobywa Bieniek (1:1). Wysoką dyspozycję utrzymuje Shafranovich, a po dłuższej wymianie punkt zdobywa Jungiewicz (2:2). Dobra zagrywka Bieńka sprawia problemy jastrzębskim przyjmującym, a gospodarze uzyskują jeden punkt przewagi (4:3). Widowiskowym atakiem ze środka siatki punkt zdobywa Takvam po czym swojego środkowego obsługuje także Masny (6:6). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga na koncie przyjezdnych po kiwce jastrzębskiego rozgrywającego (7:8). Oba zespoły popełniają błędy w polu serwisowym (9:9). Nerwowe przyjęcie Vitiuka daje przyjezdnym okazję do wypracowania punktu przewagi, który jednak szybko zostaje zniwelowany przez atak Bieńka ze środka siatki (11:11). Na drugiej przerwie technicznej minimalny bufor bezpieczeństwa w postaci jednego punktu mają gospodarze (16:15). Niedokładności po stronie gospodarzy pewnie wykorzystują przyjezdni i osiągają jeden punkt przewagi (16:17). Przy stanie 16:18 o czas dla swojej ekipy prosi Dariusz Daszkiewicz. Cierpliwość kielczan w grze na siatce doprowadza do remisu (18:18). Błąd podwójnego odbicia Kędzierskiego wymusza na szkoleniowcu Effectora wykorzystanie drugiej przysługującej mu przerwy (18:20). W końcówce seta zapowiada się wyrównana walka i przy stanie 21:21 na wydarzenia boiskowe reaguje Mark Lebedew. Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są kielczanie po ataku Jungiewicza z prawego skrzydła (24:23). Po kilku ciekawych wymianach to jastrzębianie mają możliwość zakończenia tej partii na swoją korzyść (26:27). Zmagania w tej partii kończą się blokiem na Jungiewiczu (26:28).
Punktowy blok jastrzębian to początek trzeciej partii. W kolejnej akcji punktuje Jungiewicz (1:1). Przyjezdni bardzo szybko osiągają dwa punkty przewagi nad gospodarzami (1:3). Błąd Shafranovicha w ataku doprowadza do remisu (3:3).As serwisowy Sobali i ponownie przewagę budują sobie goście a o przerwę szybko prosi Dariusz Daszkiewicz (3:6). Na pierwszej przerwie technicznej jastrzębianie utrzymują przewagę po asie serwisowym Muzaja (5:8). Po powrocie na plac gry punktuje Derocco. Kielczanie starają się odrobić straty, ale dobre akcje przeplatają błędami w polu serwisowym (7:11). Po udanym bloku w wykonaniu jastrzębian ich przewaga urasta już do sześciu punktów. Trudna sytuacja Effectora w tej partii zmusza trenera Daszkiewicza do wezwania do siebie swoich podopiecznych na krótką i trudną chwilę rozmowy (8:14). Druga przerwa techniczna to w dalszym ciągu wysoka przewaga na koncie siatkarzy Jastrzębskiego Węgla (9:16). Seria błędów w kieleckiej ekipie nie pozwala im na nawiązanie wyrównanej rywalizacji (9:17). Wreszcie zespół gospodarzy podrywa do walki Buchowski swoją dobrą zagrywką (12:17). W jastrzębskim teamie nie do zatrzymania w dalszym ciągu jest Muzaj, a punkt z zagrywki zdobywa Sobala (12:20). W ekipie Effectora brak już jakichkolwiek oznak woli walki i przyjezdni pewnie zmierzają po końcowy sukces (12:22). Piłka meczowa dla Jastrzębskiego Węgla pada po kolejnym dziś punktowym ataku Muzaja (14:24). Spotkanie kończy się punktową zagrywką van Lankvelta (14:25).
Effector Kielce – Jastrzębski Węgiel 0:3 (18:25, 26:28, 14:25)
Składy zespołów:
Effector Kielce: Jungiewicz, Kędzierski, Maćkowiak, Vitiuk, Buchowski, Bieniek, Sobczak (L) oraz Biniek (L), Takvam, Komenda, Stolc;
Jastrzębski Węgiel: Masny, Muzaj, Boruch, Sobala, Derocco, Shafranovich, Popiwczak (L) oraz Mihułka (L), Formela, Strzeżek, van Lankvelt;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.