PlusLiga | 2016-01-16 23:04:14 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Na zakończenie sobotnich zmagań w PlusLidze niezwykle zacięte spotkanie stoczyły ze sobą zespoły z Radomia i Lubina. Przed pojedynkiem mogło się wydawać, że rewelacyjnie spisujący się gracze Cerradu Czarnych nie powinni mieć problemu z pokonaniem przyjezdnych. Spotkanie już od początku pokazało jednak, że będzie inaczej. Wyrównana gra po obu stronach siatki sprawiła, iż o zwycięstwach w poszczególnych setach decydowały końcówki. Ostatecznie po tie-breaku lepsi okazali się siatkarze Cuprum. Statuetka MVP powędrowała w ręce Wojciecha Włodarczyka.
Spotkanie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki. Przez dłuższy czas żadna z drużyn nie potrafiła "odskoczyć" na kilka punktów. Dopiero przed pierwszą przerwą techniczną miejscowi wychodzą na prowadzenie 8:6. Ten moment okazał się przełomowy, gdyż z akcji na akcję gra radomian wyglądała coraz lepiej. Po bloku na Szymonie Romaciu przewaga Czarnych wzrosła do sześciu "oczek" (13:7). Lubinianie nie zamierzali się łatwo poddać i szybko wzięli się za odrabianie strat (16:13). Kolejne akcje były bardzo zacięte (21:20). Po emocjonującej końcówce partię numer jeden autowym serwisem kończy Marcus Böhme. Podopieczni trener Raula Lozano wygrywają 25:23.
Pierwsze minuty drugiego seta należą do Cuprum. Dobra postawa w bloku i na zagrywce sprawiła, że Miedziowi na przerwie technicznej objęli prowadzenie 4:8. Po powrocie na boisko radomianie wykorzystując błędy rywali zbliżyli się do nich na jeden punkt (11:10). Chwilę później w ataku powstrzymany został Mateusz Malinowski i na tablicy mamy wynik 14:13. Lubinianie szybko odrabiają straty, by na drugim regulaminowym czasie objąć prowadzenie 15:16. Od tego momentu zespoły walczyły ze sobą punkt za punkt. Dopiero w końcówce przyjezdni "odskoczyli" na dwa "oczka" (20:22). Miedziowi do końca seta nie oddają prowadzenia i wygrywają ostatecznie 22:25.
Trzecia partia od samego początku stała pod znakiem zaciętej walki. Przez długi czas żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie przewagi. Taki stan trwał aż do drugiej przerwy technicznej. Skuteczny atak Lukasa Kampy pozwolił gospodarzom objąć prowadzenie 16:14. To okazał się punkt zwrotny w tej odsłonie spotkania. Miejscowi z akcji na akcję zaczęli nabierać rozpędu (21:17). Seta kończy Bartłomiej Bołądź, a Czarni wygrywają 25:20.
Czwarty set rozpoczyna się podobnie jak poprzedni (8:7). Po przerwie technicznej lepiej zaczęli radzić sobie zawodnicy z Lubina. Znakomita zagrywka Malinowskiego pozwoliła im "odskoczyć" na sześć punktów (7:13). Radomianie nie zamierzali poddawać się bez walki i po przerwie technicznej (12:16) zniwelowali straty do dwóch "oczek". Przyjezdni nie ustrzegli się błędów własnych, dlatego na tablicy pojawił się wynik 21:21. Ostatnie akcje należały do Wojciecha Włodarczyka, który dał wygraną swojemu zespołowi 23:25.
Pierwsze akcje tie-breaka należą do przyjezdnych, którzy objęli prowadzenie 3:5. Po zmianie stron (5:8) gospodarze zbliżyli się do przeciwników na jeden punkt (7:8). To było jednak za mało, gdyż Miedziowi ponownie wrócili do dobrej gry. Ostatecznie spotkanie kończy Malinowski i lubinianie wygrywają 11:25, a całe spotkanie 2:3.
Cerrad Czarni Radom - Cuprum Lubin 2:3 (25:23, 22:25, 25:20, 23:25, 11:15)
składy zespołów:
Cerrad Czarni Radom: Bołądź, Ostrowski, Żaliński, Kampa, Ostrowski, Szalpuk, Majstorović (libero) oraz Szczurek, Grobelny
Cuprum Lubin: Romać, Możdżonek, Włodarczyk, Łomacz, Bohme, Pupart, Rusek (libero) oraz Malinowski, Gorzkiewicz, Kaczmarek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.