PlusLiga | 2016-01-13 22:51:37 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze Indykpolu mają za sobą trudny, za to wygrany mecz, w którym to po przeciwnej stronie siatki znajdowała się ulokowana wyżej drużyna PlusLigi - PGE Skra Bełchatów. Starcie obu zespołów zakończyło się po czterech setach, a najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Paweł Woicki.
Olsztynianie na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszli przy stanie 5:3. Początkowe akcje AZS-u kończyły skrzydła, stąd też właśnie tam szło większość piłek zagrywanych przez Pawła Woickiego. Na przerwę techniczną schodzili olsztynianie z trzema "oczkami" przewagi, po zatrzymaniu przez Pawła Adamajtis bełchatowskiego środkowego. Oba zespoły po powrocie na boisko zaczęły grę punkt za punkt, AZS poruszył grę środkiem w swojej ekipie i dzięki temu wyszli na prowadzenie 11:7. Powiększenie przewagi gości zaniepokoiło Falasce i po skończonej kontrze Pawła Adamajtis, selekcjoner Skry poprosił o czas. Nie wybił on jednak z gry akademików, kontynuowali swoją dobrą passę i cały czas sukcesywnie dodawali punkty do swojego wyniku. Maciej Zajder dał 17-sty punkt swojej ekipie uderzając ze środka, tym samym prowadzenie AZS-u wynosiło już 7 "oczek". Miguel Falasca sięgnął po zmiany w bełchatowskim teamie, co przełożyło się stan punktowy. Skra "podgoniła" kilka oczek do swoich rywali, ale ostatecznie nie udało jej się wyjść na prowadzenie w tej odsłonie. AZS pokonał 25:22 bełchatowian w pierwszym secie.
Udanie drugą partię rozpoczęli bełchatowianie, szybko zdobyli dwa "oczka" i przypisali już na początku odsłony asa serwisowego na swoje konto. Do przerwy Skra utrzymała przewagę, którą zdążyła wypracować. Bełchatowianie pewniej zaczęli operować piłką, kontry w ich wykonaniu przeważnie kończyły się dodaniem "oczka" do wyniku gospodarzy. Conte, który zmienił Rodrigueza w pierwszym secie, zaczął szaleć na skrzydle i tym samym PGE odskoczyło przejezdnym na kilka cennych punktów. 6 "oczek" przewagi udało się zniwelować olsztynianom do trzech, Falasca mając na uwadze trudną sytuację Skry poprosił o czas dla swojego zespołu. Uriarte zdobył asa serwisowego i Bełchatów zapisał na swoim koncie 23-ci punkt. Andrzej Wrona zakończył zmagania w secie drugim i wykorzystał piłkę setową Skry.
Obie ekipy powróciły na boisko z dużą determinacją i przełożyły ją na grę, która rozpoczęła się w tym secie bardzo wyrównane. Na pierwsze prowadzenie wyszli olsztynianie i zyskało dwa punkty przewagi po udanej akcji Pawła Adamajtis. Utrzymali ją do przerwy technicznej, stopniowo później powiększając. Koelewijn pocelował Piechockiego zagrywką co dało 11-ste oczko AZS-owi. Skra nie pozwoliła dłużej na prowadzenie gry przez przejezdnych i nadgoniła kilka "oczek". Szybko okazało się się, że bełchatowianie są w stanie wyjśc z opresji i odwrócić losy tej osłony. Po skończonej akcji Facundo Conte wyszli oni na prowadzenie i zyskując kolejne "oczko" ze środka utrudnili sytuację AZS-owi. Olsztynianie cały czas walczyli o wygrany set, na zagrywce pojawił się Bednorz i pocelował przyjmującego Skry. O przerwę poprosił szkoleniowiec Bełchatowa, jednak nie wniósł on dużo do gry bełchatowian, gdyż po chwili stracili oni kolejne punkty. Stoilović przypisał 23-ci punkt olsztynianom, gdy ich rywale nie przekroczyli jeszcze 20-stu. Akcją ze środka zakończył odsłonę Koelewijn i AZS prowadził w setach już 2:1.
Bełchatowianie pojawili się na boisku z chęcią odmienienia losów tego spotkania i już od początku odsłony sukcesywnie walczyli o tie-break. Szybko zdobyli kilku-punktowe prowadzenie i zapisali na swoim koncie kilka udanych akcji. Gra jednak szybko się wyrównała, a remisowe "oczko" zdobyli olsztynianie, gdy Mariusz Wlazły został zablokowany. Przez długi czas wynik nie przechylał się na szalę konkretnej z drużyn, wyrównanie obie ekipy spisywały się w tych momentach gry w czwartym secie. Stoilović wykorzystał złe ustawienie rywali i dopiero wtedy przewaga AZS-u nabrała dla jego drużyna optymistycznego wymiaru. Emocjonująca gra trwała do końca odsłony, przy błędach bełchatowian wynik w tabeli stał się korzystniejszy na Olsztyna. PGE nie dała seta bez walki i chwilę później po skutecznym bloku Conte dzielił ich zaledwie punkt od gości. Mecz zakończył się grą na przewagi, przy zagrywce punktowej Pawła Adamajtisa olsztynianie zdobyli upragnione ostatnie "oczko".
PGE Skra Bełchatów - Indykpol AZS Olsztyn 1:3
(22:25, 25:20, 22:25, 27:29)
Składy drużyn:
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Wrona, Rodriguez, Uriarte, Marechal, Lisiniac, Piechocki (libero) oraz Kłos, Conte, Marcyniak, i Gromadowski
Indykpol AZS Olsztyn: Adamajtis, Zajder, Bednorz, Stoilovic, Woicki, Koelewijn, Potera (libero) oraz Zniszczoł
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.