Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2016-01-14 20:23:44 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl

Paweł Woicki: Wygrać tutaj, to coś pięknego

Fot.: Magdalena Kudzia

Po środowym meczu Paweł Woicki był bodaj najszczęśliwszą osobą w hali Energia. Rozgrywający poprowadził AZS Olsztyn do zwycięstwa przeciwko swojej byłej drużynie. - Wygrać tutaj, to coś pięknego – nie krył radości.

- Ze świąt zabraliśmy kilka form od ciast. Każdy przywiózł po kilka i się złożyło. A tak poważnie, to ciężko przepracowaliśmy ten okres między świętami, Nowym Rokiem, a pierwszą kolejką. To przyniosło efekt. Możemy być zadowoleni. Potrafiliśmy „nie pęknąć”. Na ogół takie topowe drużyny są przyzwyczajone, że kiedy rywalizują z tymi słabszymi, to one grają, grają, ale w pewnym momencie pękają i jest problem z dalszą grą. My dzisiaj tego nie zrobiliśmy, tylko postawiliśmy naprawdę trudne warunki i z tego jestem najbardziej zadowolony. Wynik jest sprawą drugorzędną – podsumował Woicki, który barw PGE Skry bronił przez trzy sezony.

- Pochodzę z tego regionu i w Bełchatowie czułem się bardzo dobrze. Troszkę jak w domu, na swojej ziemi. Bardzo lubię tu przyjeżdżać, mogę też spotkać znajomych. Choć nie zawsze jest czas, to staram się spędzić z nimi chwilę. Wygrać tutaj, to coś pięknego. Stało się to pierwszy raz, od kiedy wyjechałem z Bełchatowa. Myślę, że długo może się to nie powtórzyć. Super moment, ale PGE Skrze życzę bardzo dobrze, bo dla mnie jest to świetna drużyna, jest wielu dobrych graczy. To potężny zespół. Wykorzystaliśmy w tym meczu ich słabości. Pewnie też to, że mieli taką długą przerwę i wielu kadrowiczów wróciło z reprezentacji. Dobrze, że to wykorzystaliśmy, bo gdybyśmy przegrali, wracalibyśmy do domu i żałowali, że mogliśmy urwać punkty. Kiedy była końcówka czwartego seta, spojrzałem na wynik i pomyślałem: Gdańsk kibicuje, Rzeszów kibicuje, Radom kibicuje – wszyscy nam kibicują! – żartował były rozgrywający PGE Skry. - Udało się wygrać, ale twardo stąpamy po ziemi i wiemy, gdzie jest nasze miejsce w szeregu – dodał.

Radości ze zwycięstwa nie krył również Paweł Adamajtis. - Byliśmy w rewelacyjnej dyspozycji. Kluczowym elementem była zagrywka, którą zdominowaliśmy rywali, ale także obrona, bo wybroniliśmy sporo piłek. Te elementy miały w tym meczu duże znaczenie. W drugim secie PGE Skra narzuciła większe tempo i złapaliśmy lekki przestój w środku seta. Na szczęście przebudziliśmy się w trzeciej partii i zdołaliśmy ją wygrać. Nawet, gdy PGE Skra nie gra dobrze wyjściowym składem, to wchodzi druga szóstka, która gra lepiej. Bełchatowska drużyna ma wiele zalet po swojej stronie, ale w tym meczu przytrafiły im się błędy - ocenił atakujący AZS Olsztyn.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane