PlusLiga | 2015-12-20 18:12:47 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
W 11. kolejce PlusLigi ekipa Marka Lebedewa zmierzy się na wyjeździe z AZS Politechniką Warszawską. Oto, jak charakteryzuje przeciwnika Leszek Dejewski, drugi trener zespołu, człowiek najdłużej związany z Jastrzębskim Węglem.
Leszek Dejewski (drugi trener Jastrzębskiego Węgla):
- AZS Politechnika Warszawska to na pewno zespół trochę niedoceniany. Co roku stać na ich na sprawianie niespodzianek. Obecnie ich drużynę można określić mianem mieszanki rutyny z młodością. I jest to taka mieszanka wybuchowa. Nam z nimi zawsze grało się nie za ciekawie. O ile u siebie raczej pewnie wygrywaliśmy, tak na wyjazdach sprawiali nam więcej problemów.
„Inżynierowie” dziś w składzie mają tak doświadczonych graczy, jak: Paweł Zagumny, który będzie chciał potwierdzić klasę czy Guillaume Samica, nasz były zawodnik, który z pewnością będzie chciał się pokazać z dobrej strony przeciwko nam, a do tego posiadają zdolną młodzież.
Prowadzi ich młody trener Kuba Bednaruk, jednocześnie opiekun naszej kadry narodowej juniorów. Zawodnicy podkreślają, że jest to trener, z którym dobrze się im pracuje. Nikomu nie trzeba przypominać, że on również w przeszłości bronił jastrzębskich barw. I z tego, co wiem, to bardzo chętnie przyjeżdża do Jastrzębia. W zeszłym roku zaprosiliśmy go na nasz „wewnętrzny” mecz: brązowi medaliści z 1991 roku kontra mistrzowie Polski z roku 2004. Jak wiadomo, jest to szkoleniowiec bardzo aktywny w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Twitterze, gdzie lubi sobie pożartować z „Jastrząbków” czy wbić nam szpileczkę. Poza tym zna się dobrze z naszym prezesem, obaj pracowali razem w AZS i Przemek Michalczyk dał nam cenne wskazówki, jeśli chodzi o metody pracy trenera Bednaruka.
Nie mam w pamięci jednego, wyjątkowego meczu przeciwko warszawianom. Pojedyncze starcia między naszymi zespołami bywały zacięte, ale ze względu na to, że w ostatnich latach walczyliśmy o różne cele, rzadko spotykaliśmy AZS w grze o coś, czyli na etapie półfinału czy gier o pozycje medalowe.
My jako zespół aktualnie jesteśmy zdrowi. Przed nami ostatni mecz w tym roku. Chcielibyśmy go zakończyć zwycięsko. I cały czas liczymy, że czołowa „szóstka” – tak ważna z punktu widzenia regulaminu Pucharu Polski – jest w naszym zasięgu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.