Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-12-11 21:06:42 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Istotna wygrana BBTS-u

Na inaugurację 10. kolejki ligowych spotkań zawodnicy BBTS-u spotkali się z zespołem z Będzina. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha wyśmieniecie rozpoczęli to spotkanie wygrywając pierwszego seta, po czym swoją dobrą dyspozycję potwierdzili w kolejnej odsłonie spotkania. Jednak przyjezdni po zaciętej walce, szczególnie w czwartej partii, doprowadzili do tie-breaka. W piątym secie zespół z Bielska-Białej, pozwolił swoim rywalom na zdobycie zaledwie 5 "oczek". Na MVP tego spotkania wybrano Siergieja Kapelusa, który zdobył 18 punktów.

Inauguracyjna partia mecz w hali pod Dębowcem rozpoczęła się od udanych akcji po stronie bielszczan (3:1). Po chwili skutecznym atakiem w kontrze popisał się Michał Kamiński (4:3). Następnie ten sam zawodnik posłał piłkę bezpośrednio w aut (6:4). W kolejnej akcji duet Laane-Batchkala doprowadził do wyrównania po punktowym bloku na Bartoszu Janeczku (7:8). Z kolei Siergiej Kapelus sprowadził obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (8:7). Seria błędów własnych po stronie BBTS-u dała pierwsze w tym meczu prowadzenie zawodnikom z Będzina (9:10). Z kolei zagrywka Dmytro Bogdana dała zawodnikom ekipy gospodarzy dwupunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (16:14). Po chwili błąd dotknięcia siatki po stronie ekipy z Będzina, dał podopiecznym trenera Krzysztofa Stelmacha trzy "oczka" przewagi (19:20). Po kolejnej stracie punktowej w ekipie przyjezdnych, szkoleniowiec będzinian poprosił o przerwę na żądanie (20:16). Następnie dwie skuteczne akcje po stronie przyjezdnych zmniejszyły dystans punktowych między obydwoma zespołami do dwóch "oczek" (22:20). Tym samym o przerwę na zadanie poprosił Krzysztof Stelmach. W kolejnych akcjach zawodnicy BBTS nie pozwolili rywalom oddanie skutecznych akcji w ataku, tym samym ich łupem padła pierwsza odsłona meczu (25:20).

Od wyrównanej walki na siatce rozpoczął się drugi set rywalizacji w Bielsku-Białej (2:2). W kolejnej akcji skutecznym atakiem ze środka z drugiej linii popisał się Kamil Kwasowski(3:4), po czym atakiem ze skrzydła odpowiedział Tijmen Laane (4:5). Błąd przyjmującego miejscowej drużyny sprowadził z dwupunktowym prowadzeniem obydwie ekipy na pierwszą przerwę techniczną (6:8). Po nieudanej zagrywce, swój błąd skutecznym atakiem poprawilł Bartosz Janeczek (8:9). Po jednej z najdłuższych akcji zablokowany w kontrze został atakujący gospodarzy (14:15). Na drugą przerwę techniczną obydwie ekipy sprowadził atak Macieja Pawlińskiego (15:!6). Po czasie przyjezdni nieznacznie powiększyli swoją przewagę, jednak trener Krzysztof Stelmach poprosił o przerwę na żądanie (15:!7). Po czasie mocnym atakiem popisał się Mateusz Sacharewicz (16:17). Punktowy blok bielszczan doprowadził do wyrównania wyniku (18:18). Następnie o czas poprosił trener Wasilkowski. Jednak ta przerwa nie wybiła gospodarzy z uderzenia i na tablicy wyników pojawiło się już trzypunktowe prowadzenie (22:19). Po tym jak Michał Żuk zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki po nieudanym przyjeciu Kamila Kwasowskiego, ten sam siatkarze zrehabilitował się dobrym atakiem (23:21). Punktowa akcja Siergieja Kapelusa zakończył drugiego seta meczu w hali pod Dębowcem (25:23).

Od pomylki w polu serwisowym popełnionego przez Michała Żuka, rozpoczął się trzeci set meczu rozgrywanego Bielsku-Białej (1:0). Po chwili pojedynczym blokiem popisał się Sebastian Warda (1:2). Z kolei oo punktowym bloku na Macieju Pawlińskim, w kolejnej akcji przyjmujący poprawił się, zdobywając cenny punkt dla swojej ekipy (5:5). Po obronie piłki w iście pilkarskim stylu w wykonaniu Bartosza Janeczka, goście dotknęli siatki w kontrze, dzięki czemu na pierwszej przerwie technicznej gospodarze mieli punkt prowadzenia (8:7). Przy zagrywce Harrisona Peacocka, ekipa z Będzia wyszła na prowadzenie (8:10). W kolejnych akcjach utrzymywała się przewaga gości (11:13, 12:14). Następnie atak Kamila Kwasowskiego doprowadził do wyrównania wyniku (14:14). Po przerwie technicznej będzinianie odrobili jeden punkt straty, po czym dopisali jeszcze dwa "oczka" do swojego dorobku (16:18). Na taką sytuację zareagował szkoleniowiec miejscowych prosząc o przerwę na żądanie. Po tym jak siatkarze przyjezdnych zdobyli punkt z piłki przechodzącej o przerwę poprsil trener Stelmach. Jednak w kolejnych akcjach przewaga rywali wzrosła do pięciu "oczek" (18:23). Błąd w polu serwisowym w wykonaniu Neroja dał gościom pierwszą piłkę setową (20:24). Kiwka Harrison Peacocka zakończyła tą część meczu (20:25).

Czwarta odsłpna spotnia zaczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt (3:3), po czym zespół gości wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (4:6). Następnie Bartłomiej Neroj dodał asa serwisowego (6:6). Z kolei przyjmujący będzinian sprowadził obydwie drużyny na drugą przerwę techniczną (6:8). Po chwili w kontrze atakiem ze skrzydła popisał sie Siergiej Kapelus (10:10). W kolejnych akcjach panowała wyrównana walka punkt za punkt (11:13). Dopiero atak w kontrze w wykonaniu Kwasowskiego dal wyrównanie wyniku (14:14). Z kolei podwójny blok Sacharewicz-Janeczek dal siatkarzom z Bielska-Bialej cenny punkt na miarę przewagi nad rywalem (15:14). Jednak już na drugą przerwę techniczną sprowadził obydwie drużyny atak z piłki przechodzącej w wykonaniu Sebstaiana Wardy (15:16). Następnie w polu serwisowym pojawił Kamil Kwasowski. {o jego mocnym wprowadzeniu piłki do gry punkt zdobyli siatkarze z Bielska (17:16). W dalszej części spotkania przy zagrywce tego samego siatkarza BBTS uzsykał prowadzenie trzech "oczek" (19:16). Po chwili sprawnym atakiem w kontrze popisał się Bartosz Janeczek (23:19). Z kolei unktowy blok Gacy na Bogdanie dal 21 "oczko" przyjezdnym (23:21). W końcówce Tijmen Laane zdobył asa serwisowego (23:22), zaś podwójny blok bielszczan po raz kolejny skutecznie zadziałał (24:22). Przy zagrywce Harrisona Peacocka goście doprowadzili do wyrównania (24:24). As tego samego zawodnika dał piłkę setową przyjezdnym (24:25). Z kolei akcja w kontrze w wykonaniu Michała Kamińskiego dała zwycięstwo w tej odsłonie będzinianom (24:26).

Od dwupunktowej przewagi, ostatnią partię meczu rozpoczęli siatkarze gospodarzy (2:0). Po chwili w kontrze lepiej spisali sie będzinianie (2:1). Gdy bielszczanie zdobyli czwarte "oczko" o przerwę poprosił trener Tomasz Wasilkowski (4:1). Słabą passę przyjezdnych przełamał Michał Kamiński (5:2). Przy zmianie stron siatkarze trenera Stelmacha mieli juź sześciopunktową przewagę (8:2). Następnie Mateusz Sacharewicz popisal sie asem serwisowym (10:3). Po chwili Kamil Kwasowski dał swojej ekipie piłkę setową )14:5), którą wykorzystał Siergiej Kapelus (15:5).

BBTS Bielsko-Biała - MKS Będzin 3:2 (25:20, 25:23, 20:25, 24:26, 15:5)

Składy zespołów:

BBTS Bielsko-Biała
: Janeczek, Kapelus, Bogdan, Kwasowski, Sacharewicz, Lewis (L) oraz Krulicki, Pilarz

MKS Będzin: Pawliński, Laane, Batchkala, Gaca, Peacock, Kamiński, Kaczmarek (L) oraz Piotrowski, Żuk, Warda, Oczko.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane