Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-12-12 17:21:41 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Częstochowianie wygrywają po tie-breaku

Kielczanie mieli w swoich rękach wszystko, by wywieźć z Częstochowy pełną pulę punktów. W trzeciej partii jednak gospodarze zaczęli przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Kropkę nad "i" podopieczni trenera Michała Bąkiewicza postawili w tie-breaku. MVP spotkania został Rafał Szymura.

Pierwszy punkt w tym spotkaniu pada na konto przyjezdnych po błędzie Redwitza w polu serwisowym. Zatrzymany blokiem Bieniek i oczko przewagi na swoim koncie mają gospodarze (2:1). Od początku tej partii funkcjonuje częstochowski blok (4:3). Dobrze w ataku spisuje się Rafał Szymura, dokładając kolejne punkty na konto swojej ekipy (5:3). Swoich kolegów dobrze obsługuje Kędzierski i Takvam wykorzystuje okazję do skończenia akcji. Na pierwszej przerwie technicznej nieco więcej wytchnienia mają gospodarze, utrzymując niewielką przewagę nad przyjezdnymi z Kielc (8:6). Po powrocie na plac gry bardzo długą wymianę atakiem w aut kończy Buchowski (9:6). Przyjmujący kieleckiej ekipy rehabilituje się w kolejnej akcji (9:7). Skuteczny blok przyjezdnych bardzo szybko doprowadza do remisu i o czas prosi trener Michał Bąkiewicz (10:10). Po powrocie na plac kielczanie kontynuują swoją dobrą passę, powiększając różnice punktowe (10:13). Bardzo szybko swoich podopiecznych wzywa do siebie ponownie szkoleniowiec częstochowian. Druga regulaminowa przerwa to cztery punkty przewagi po stronie Effectora Kielce (12:16). Kielczanie coraz pewniej czują się na boisku, nie pozwalając gospodarzom na odrobienie strat (14:17). Kilka błędów po stronie gości zmusza jednak trenera Daszkiewicza do wykorzystania przysługującej mu przerwy (16:18). Wykorzystana kontra [/b]Buchowskiego[/b] daje ponownie cztery punkty przewagi przyjezdnym (16:20). Pojedynczy blok Buchowskiego mocno przybliża jego ekipę do wygrania tej partii (17:23). Pierwsza piłka setowa dla gości pada po udanym ataku Bieńka ze środka siatki (18:24). Partia kończy się skutecznym blokiem kielczan (18:25).

Od ciekawych wymian po obu stronach siatki rozpoczyna się rywalizacja po obu stronach siatki (2:2). Po ataku w aut Lipińskiego kielczanie mają na swoim koncie minimalną przewagę (2:3). Z prezentu w postaci przechodzącej piłki pewnie korzystają częstochowianie, a po ataku Lipińskiego prowadzą już 5:4. Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze zbudowali swoją przewagę do trzech punktów (8:5). Poczynania gospodarzy stają się coraz pewniejsze i pozwalają na utrzymanie na swoim koncie kilka punktów przewagi (10:7). Przy stanie 12:8 czas wykorzystuje Dariusz Daszkiewicz. Po długiej wymianie w obronie nie radzą sobie częstochowianie (13:10). Kielczanie bardzo szybko zabrali się za odrabianie strat i o czas zmuszony był poprosić Michał Bąkiewicz (14:13). Przewagę częstochowian na nowo stara się odbudować Patak skutecznym atakiem (15:14). Druga przerwa techniczna to oczko więcej na koncie przyjezdnych po skutecznym bloku Bieńka na Lipińskim (15:16). Po powrocie na plac gry w polu serwisowym myli się Maćkowiak, a skutecznym atakiem popisuje się Lipiński (17:16). Po raz kolejny przerwę dla swojego teamu wykorzystuje trener Daszkiewicz (18:16). As serwisowy Bieńka po raz kolejny w tym spotkaniu doprowadza do remisu i tym razem krótkiej przemowy swojej ekipie udziela trener częstochowskiego AZSu (18:18). Dobra zagrywka kielczan pozwala im na zbudowanie sobie dwóch punktów przewagi w końcówce seta (18:20). Pierwsza piłka setowa dla przyjezdnych pada po bloku na Pataku (22:24). Ostatecznie rywalizacja w tej partii kończy się po skutecznym ataku Takvama ze środka siatki (23:25).

Trzecia partię zdecydowanie lepiej rozpoczynają gospodarze, którzy bardzo szybko mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (2:0). Po asie serwisowym Kędzierskiego na tablicy wyników błyskawicznie pojawia się remis (2:2). Częstochowianie w bardzo krótkim czasie powiększają swoją przewagę do czterech oczek (7:3). Na pierwszej przerwie technicznej po zepsutej zagrywce Bieńka gospodarze utrzymują na swoim koncie wcześniej wypracowaną przewagę (8:4). Pewny i skuteczny ataki Lipińskiego daje częstochowianom okazję do powiększenia swojej przewagi do pięciu oczek, zmuszając tym samym Dariusza Daszkiewicza do przywołania do siebie swoich podopiecznych (10:5). Kielczanie robią wszystko, by odrobić dystans dzielący ich od ekipy gospodarzy (12:9). Na drugiej przerwie technicznej po częstochowskiej stronie siatki utrzymuje się przewaga pięciu punktów (16:11). Wznowienie gry to skuteczny atak Buchowskiego ze środka drugiej linii (16:12). Błąd Maćkowiaka na środku siatki sprawia, że na wydarzenia boiskowe reaguje Dariusz Daszkiewicz (17:12). W końcówce seta przewaga częstochowian urasta już do siedmiu punktów (20:13). Partia kończy się wysoką wygraną częstochowskich siatkarzy (25:16).

Czwartą partię podobnie do poprzedniej lepiej rozpoczynają gospodarze (2:0). Przy stanie 4:1 o czas bardzo szybko prosi Dariusz Daszkiewicz. Nieco dłuższa wymiana kończy się skutecznym atakiem Buchowskiego (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej częstochowski team prowadzi 8:5 po kolejnym skutecznym ataku. Kielczanie niemal całkowicie odrobili straty (10:9). Do remisu nie doprowadza jednak skuteczny blok na Buchowskim (11:9). Przewagę częstochowian pozwala utrzymać kolejny skuteczny atak Pataka, a swoich podopiecznych wzywa do siebie Dariusz Daszkiewicz (13:10). Druga przerwa techniczna to aż sześć oczek więcej na koncie częstochowskiego AZSu po błędzie Wierzbowskiego w ataku (16:10). Po powrocie na plac gry punktowymi zagrywkami popisuje się Bieniek i o czas prosi Michał Bąkiewicz (16:12). Częstochowski team ma w swoich rękach wszystko, by doprowadzić do tie-breaka (18:13). Przyjezdni z Kielc robią wszystko, by doprowadzić do możliwości zakończenia tego spotkania z pełną pula punktów, ale w tej partii to częstochowianie dyktują warunki (21:17). Przy stanie 21:18 z przysługującego czasu postanawia skorzystać jeszcze trener Bąkiewicz. Piłka setowa, która doprowadza do tie-breaka pada po skutecznym bloku na Vitiuku (24:20). Czwarta partia kończy się skutecznym atakiem Lipińskiego z prawego skrzydła (25:21).

Zmagania w tie-breaku rozpoczynają się od udanego ataku Lipińskiego. Po bloku na Jungiewiczu częstochowianie mają na swoim koncie już dwa punkty przewagi (2:0). Bardzo szybko o czas dla swoich podopiecznych prosi Dariusz Daszkiewicz (3:0). Pierwszy punkt dla kielczan pada po błędzie po stronie gospodarzy (3:1). Wysoką skuteczność utrzymuje atakujący częstochowskiej ekipy, nie dając szans obrońcom w szeregach kielczan (6:3). Siatkarze Effectora Kielce nie zamierzają jednak tak szybko się poddać i zaczynają odrabiać straty i tym razem czas wykorzystuje trener Bąkiewicz (7:6). Przy zmianie stron minimalną przewagę mają gospodarze (8:7). Dłuższa wymiana kończy się skutecznym blokiem na Buchowskim (9:7). Błąd częstochowian w ataku doprowadza do remisu a Bąkiewicz korzysta z przerwy (10:10). Oba teamy toczą zacięty bój o każdy punkt (12:12). Po nieudanej obronie częstochowian to kielczanie wychodzą na prowadzenie (12:13). Pierwsza piłka meczowa na wagę dwóch punktów pada dla przyjezdnych (13:14). Przy stanie 16:15 czas wykorzystuje jeszcze szkoleniowiec ekipy przyjezdnych. Spotkanie kończy się dłuższą wymianą i atakiem Pataka (17:15).


AZS Częstochowa – Effector Kielce 3:2 (18:25, 23:25, 25:16, 25:21, 17:15)

Składy zespołów:

AZS Częstochowa: Buniak, Redwitz, Lipiński, Szymura, Patak, Szalacha. Stańczak (L) oraz Wawrzyńczyk, Polański, Kowalski;

Effector Kielce: Jungiewicz, Vitiuk, Kędzierski, Takvam, Buchowski, Bieniek, Sobczak (L) oraz Maćkowiak, Komenda, Wierzbowski, Biniek (L);

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane