PlusLiga | 2015-12-08 13:16:12 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Paweł Zatorski ponownie przyjechał do Bełchatowa na mecz ligowy. Tym razem z zespołem ZAKSY po raz pierwszy wywiózł punkty do Kędzierzyna. - Z przyjemnością zostałbym w tej hali jak najdłużej, żeby z każdym choć chwilę porozmawiać – przyznał po meczu.
- Bardzo się cieszę z wygranej, bo Bełchatów to trudny teren i zależało nam, żeby dobrze się tutaj pokazać. Udało się ograć PGE Skrę rok temu na boisku w Kędzierzynie, ale wtedy to nie miało tak naprawdę znaczenia. W tym meczu mięliśmy inicjatywę, więc cieszymy się, że potrafiliśmy to wykorzystać i wyciągnęliśmy wnioski z meczu z Lotosem, w którym też prowadziliśmy 2:1 i mogliśmy zdobyć trzy punkty, a przegraliśmy. Wtedy bardzo źle rozpoczęliśmy tie-breaka, dzisiaj było odwrotnie. Dobrze zaczęliśmy, nie wypuściliśmy go z rąk i wygraliśmy - mówił po zakończonej rywalizacji były siatkarz PGE Skry.
- Miło jest wrócić i grać przed wieloma znajomymi, kibicami, rodziną i przyjaciółmi. Oczywiście będąc na boisku nie myślę o tym, tylko skupiam się wyłącznie na meczu, ale zawsze bardzo miło tu przyjeżdżam, nieważne w jakim celu. Tym bardziej się cieszę, kiedy wywożę stąd jakiekolwiek punkty, nie mówiąc już o tym jak wygrywam spotkanie. W poprzednim sezonie to nie miało miejsca. Mam wielu znajomych dziennikarzy i ludzi, z którymi zawsze chętnie tutaj porozmawiam. Z przyjemnością zostałbym w tej hali jak najdłużej, żeby z każdym choć chwilę porozmawiać, ale zaraz musimy wracać i trenować - nie krył radości libero ZAKSY, która w tabeli ustępuje miejsca jedynie rewelacji rozgrywek Cerrad Czarnym Radom.
- Myślę, że o to mistrzostwo musimy walczyć z drugiego szeregu. Nie możemy sobie jeszcze wieszać na szyi żadnych medali. Jesteśmy nową drużyną, która dopiero buduje swoją markę. Sezon jest długi, ale mam nadzieję, że będziemy unikali wpadek, choć one niestety muszą przydarzyć się każdemu - przyznał Zatorski, który z siatkarzami PGE Skry - Andrzejem Wroną i Karolem Kłosem zagra już za miesiąc. Tym razem po jednej stronie siatki - na zgrupowaniu kadry.
- Często spotykamy się na meczach ligowych, gramy przeciwko sobie, a później spotykamy się na kadrze. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nie mamy problemu, żeby grać ze sobą w jednej drużynie, więc i tym razem będzie to dla nas kolejny normalny etap przygotowań - zakończył były siatkarz PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.