PlusLiga | 2015-12-07 19:03:19 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- Powalczyliśmy na terenie mistrza Polski, to dlaczego mamy nie powalczyć w Kędzierzynie-Koźlu? - powiedział libero Jastrzębskiego Węgla pytany o szanse jego drużyny w starciu z ZAKSĄ. Dwa ostatnie mecze, z Częstochową i Bydgoszczą, jastrzębianie wygrali 3:0.
PLUSLIGA.PL: Jastrzębski Węgiel pewnie wygrał z Łuczniczką Bydgoszcz 3:0. Przewaga była widoczna głównie na kontrach i w akcjach po negatywnym przyjęciu. To spora wartość.
Jakub Popiwczak: Na gorąco ciężko jest mi ocenić ten mecz pod kątem statystyk. Najbardziej cieszę się z wygranej, z tego, że przez cały pojedynek utrzymaliśmy koncentrację. Pamiętaliśmy o tym co zdarzyło się w Będzinie, gdy spokojnie prowadziliśmy 2:0, a potem mecz uciekł nam do pięciu setów. Tym razem przełamaliśmy przeciwnika i zakończyliśmy rywalizację w trzech partiach.
Sezon rozpoczęliście od serii tie breaków. Teraz przyszedł czas na serię zwycięstw 3:0?
- Po meczu w Bełchatowie powiedziałem, że każda seria kiedyś się kończy i każda kiedyś zaczyna. Wygraną 3:0 z Częstochową rozpoczęliśmy tę kolejną, bardzo fajną serię i mam nadzieję, że będzie ona trwała co najmniej tak długo, jak ta z pięciosetówkami.
To spore wyzwanie, bo już w najbliższą środę Jastrzębski Węgiel zagra z bardzo mocną w tym roku ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.
- Musimy podchodzić do każdego przeciwnika z respektem, ale też nie mamy czego się bać. Powalczyliśmy na terenie mistrza Polski, to dlaczego mamy nie powalczyć w Kędzierzynie-Koźlu? Mamy nowy zespół, u nich też sporo się pozmieniało. Na pewno pojedziemy tam z wolą walki i chęcią zwycięstwa.
*rozmawiała Ilona Kobus, plusliga.pl
więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.