Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-12-05 17:28:46 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Effector ze zwycięstwem na koncie

Kielczanie pokonali dziś na własnym parkiecie siatkarzy z Olsztyna. Po dwóch pierwszych partiach, które bezapelacyjnie należały do gospodarzy, olsztynianie powrócili do gry w trzecim secie. O końcowym zwycięstwie miejscowych zdecydowała ostatecznie kolejna, czwarta partia. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza zyskali tym samym komplet punktów na swoje konto. Nagrodę MVP przyznano Sławomirowi Jungiewiczowi.

Spotkanie rozpoczęło się od błędów w polu serwisowym obu drużyn. Olsztynianie pierwsze dwa punkty zdobyli po zepsutych zagrywkach gospodarzy. Atakiem z szóstej strefy zaskakują kielczanie gości i uzyskują nad nimi dwupunktową przewagę (6:4). Odskakują na trzy „oczka” po skutecznym kontrataku Jungiewicza, jednak akademicy dłużni nie pozostają i kolejne dwie akcje należą do nich. Zniszczoł odczytuje rozegranie przeciwników i blokuje Jungiewicza (14:12). Po przerwie technicznej prowadzenie kielczan wzrasta do czterech punktów. Effector psuje zagrywkę, jest tu już czwarta wykonana przez gospodarzy, która nie wpada w boisko. O czas dla gości prosi olsztyński selekcjoner, AZS popełnia coraz więcej błędów własnych, ich rywale zyskują „oczka” głownie przy omyłkowej grze przejezdnych. Van Den Dries skutecznie kończy swoje ataki, jednak dobra predyspozycja jednego zawodnika nie przeważy wyniku tej odsłony. Effector skrupulatnie dąży do pokonania rywali, piłkę setową zyskują przy prowadzeniu czterema punktami. Blok Jungiewicza kończy partię, pewnie wygraną przez gospodarzy 25:20.

Drugą odsłonę korzystniej zaczynają olsztynianie, szybko wychodzą na prowadzenie po punktowej zagrywce Van Den Dries'a . Jungiewicz kończy każdą piłkę, która do niego wędruje, zdecydowanie w drużynie Effectora jest „pierwszą siłą” w ataku. Sędziowie dopatrują się podwójnego odbicia po stronie olsztynian, a tym samym ich prowadzenie maleje do jednego „oczka”. Utrzymują różnicę punktową do przerwy technicznej. Po przegranej pierwszej partii, siatkarze AZS-u wyszli na boisko z większą mobilizacją. Kielczanie mimo usilnych starań nie kończą ataków, większość ich akcji goście wybraniają. Przy prowadzeniu 12:9 gra Olsztyna stabilizuje się, a gospodarze doprowadzają do remisu. Mimo wysokiej przewagi AZS-u na początku tej odsłony, na przerwę techniczną to gospodarze schodzą z 16-stym „oczkiem”. Zniszczoł myli się na siatce, po chwili olsztyński libero nie przyjmuje zagrywki rywali, a ich błędy dają czteropunktową przewagę kielczan. Skuteczność gości zdecydowanie zmalała, nie udaje im się przedrzeć przed blok przeciwników. Drugą odsłonę równie szybko co poprzednią wygrywają gospodarze. Mimo udanego startu, ostatecznie lepsi okazali się kielczanie, który kończą seta przy stanie 25:19.

Effector punktuje w polu serwisowym, mimo to zagrywka zdecydowanie nie jest atutem gospodarzy w dzisiejszym spotkaniu. Olsztynianie także dużo piłek posyłają w siatkę, tracąc tym samym cenne i niezwykle potrzebne im punkty. Bieniek kończy krótką, Wierzbowski akcję z lewego skrzydła, co daje 9-te „oczko” ich drużynie. Z łatwością zagrywkę olsztynian przyjmują gospodarze, Van Den Dries pomaga na skrzydle swoim kolegom odrobić stratę (14:13). AZS pewniej gra środkiem, wyprowadza skuteczniejsze akcje, co pozwala im zyskać dość wysokie prowadzenie (19:16). Waliński omija blok gospodarzy. Pojedynek w trzeciej partii odbywa się na korzyść AZS-u. Podupadli gospodarze przy dobrej grze podopiecznych Gardiniego. Po czasie dla kielczan, grę wznawia Paweł Woicki, rozgrywający Olsztyna uspokaja rozgrywkę. Bieniek zaskakuje przeciwników na skrzydle, próbując jeszcze wybronić swój zespół przed rozgrywaniem czwartego seta. Pierwszą piłkę setową bronią gospodarze, przy trzeciej lepsi okazują się przejezdni i to oni kończą partię z wygraną na koncie.

Kielczanie popisują się grą na środku, pewni siebie olsztynianie po wygranej w poprzednim secie, nie pozostają im dłużni i także zdobywają punkt w tym elemencie. Kędzierski odsuwa od siatki rywali, dzięki czemu atak w ich wykonaniu nie udaje się i punkty łupem trafiają do kielczan. Przewaga minimalna utrzymuje się na koncie gospodarzy, ale cały czas po piętach depczą im siatkarze Olsztyna. Waliński, który w poprzednim secie zasilił skład przejezdnych, doskonale wypełnia swoją rolę na boisku. Spotkanie toczy się „punkt za punkt”, „oczko” przewagi na przerwie technicznej mają siatkarze Effectora. Gra gospodarzy rozwinęła się w trakcie tej partii, cały czas nie odzyskali tej skuteczności, którą mieli w secie pierwszym czy drugim. Trzy punkty przewagi Olsztyna, zmuszają trenera rywali do wzięcia czasu dla drużyny gości (19:16). Końcówka tej odsłony także jest emocjonująca, coraz pewniej czują się na siatce przejezdni i w odpowiedni sposób pokazują swoje umiejętności przeciwnikom. Kielczanie prowadzą 23:21 i są coraz bliżej wygranej w tej partii, jak i w całym meczu. Piłkę kończy Van Den Dries, chwilę później nadzieję olsztynian na zwycięstwo rozwiewa Buchowski i zdobywa 25-ty punkt dla Effectora.

Effector Kielce – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:20, 25:19, 23:25, 25:22)

Składy zespołów:

Effector:
Jungiewicz, Wierzbowski, Kędzierski, Takvam, Buchowski, Bieniek, Biniek (libero) oraz Sobczak (libero), Komenda, Vitiuk i Maćkowiak

AZS: van den Dries, Zniszczoł, Stoilović, Bednorz, Woicki, Koelewijn, Potera (libero) oraz Waliński, Zajder i Bieńkowski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane