Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-12-04 20:16:11 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Pierwsza wygrana Akademików

W meczu otwierającym zmagania w 8 kolejce PlusLigi AZS Częstochowa pokonał pewnie MKS Będzin 3:1. Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki po obu stronach siatki. Z czasem coraz bardziej zaczęła zarysowywać się przewaga gospodarzy. Będzinian było stać tylko na zryw w drugim secie. Pozostałe partie również padły łupem podopiecznych trenera Michała Bąkiewicza dla, których było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Statuetka MVP powędrowała w ręce Rafaela Redwitza.

Pierwsze minuty spotkania to zacięta walka po obu stronach siatki (3:3). Kiwka Rafaela Redwitza daje częstochowianom prowadzenie 6:4. Akademicy chwilę później popełniają niewymuszony błąd i mamy remis 6:6. Zagranie blok-aut Macieja Pawlińskiego pozwala zespołom zejść na pierwszą przerwę techniczną (7:8). Przyjmujący będzinian skutecznie punktuje także po powrocie na boisko, dzięki czemu goście odskakują na dwa "oczka" (8:10). O czas prosi trener Michał Bąkiewicz. Zawodnicy spod Jasnej Góry nie zamierzają się łatwo poddawać i szybko biorą się za odrabianie start (11:12). Błąd Michała Kamińskiego sprawia, że kolejny raz w tym secie mamy remis (15:15). Po drugiej regulaminowej przerwie coraz lepiej wygląda gra AZS-u. Kiedy przechodzącą piłkę kończą Akademicy trener Tomasz Wasilkowski prosi o czas (21:17). Taki zabieg nie przynosi efektu, dlatego też szkoleniowiec przyjezdnych dokonuje podwójnej zmiany. Na boisku w miejsce Kamińskiego i Harrisona Peacock'a pojawiają się Piotr Lipiński oraz Mateusz Piotrowski. Po przeciwnej stronie siatki gospodarze pojedynku coraz pewnie kroczą ku zwycięstwu w pierwszym secie (23:18). Premierową partię asem serwisowym zakończył Bartłomiej Lipiński (25:19).

Drugą partię od mocnego uderzenia rozpoczynają częstochowianie (3:0). Bardzo szybko o czas prosi trener Wasilkowski. Po powrocie na boisko gospodarze dzięki przewadze mogą spokojnie kontrolować grę (7:3). Regulaminowa przerwa wypłynęła pozytywnie na będzinian, którzy zaczynają odrabiać straty (8:6). Skuteczny atak Kamińskiego i mamy 10:9. Tym razem trener Bąkiewicz prosi do siebie swoich zawodników. Kolejne minuty to zacięta walka punkt za punkt (13:12, 15:14). Skuteczne zagranie Mateja Pataka pozwala zejść zawodnikom na drugą regulaminową przerwę (16:14). As serwisowy Kamińskiego niweluje straty gości do zera (18:18). Gospodarze jednak ekspresowo powracają na dwupunktowe prowadzenie (20:18). W ważnym momencie siatki dotykają częstochowianie, co daje remis 22:22. O kolejny czas prosi trener Bąkiewicz. Zapowiada się interesująca końcówka (23:23). Ostatecznie partia po ataku Pawlińskiego pada łupem będzinian, którzy wygrywają 23:25.

Początkowo trzeci set układa się wyrównanie (3:3) Szczelny blok i błędy rywali sprawiają jednak, że gospodarze na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:4. Po powrocie na boisko Akademicy mogą spokojnie kontrolować grę (11:6). Patak obija ręce rywali, a trener Wasilkowski prosi o czas (13:7). Goście pojedynczymi atakami nie są w stanie niwelować strat (15:11). Błąd dotknięcia siatki przez Michała Żuka pozwala zejść zawodnikom na drugi regulaminowy czas (16:11). Jak na razie wszystko wskazuje na łatwą wygraną częstochowian (19:13). Chwila nieuwagi sprawia, że przewaga AZS-u topnieje do trzech punktów (21:18). Zepsuta zagrywka będzinian daje miejscowym piłkę setową (24:20). Kamiński atakuje w aut, dzięki czemu podopieczni trenera Bąkiewicza wygrywają 25:20.

Czwarta parta partia rozpoczyna się po myśli gospodarzy, którzy po punktowej zagrywce Lipińskiego obejmują prowadzenie 4:1. O pierwszy czas prosi trener Wasilkowski. Skuteczny kontratak w wykonaniu Tijmena Laane zmniejsza straty gości do jednego punktu (7:6). Kolejny raz w tym spotkaniu skuteczny blok pozwala częstochowianom na zwiększanie przewagi (12:8). Jak na razie prowadzenie zawodników spod Jasnej Góry nie jest zagrożone (14:10). Na środku Michał Szalacha i mamy drugi regulaminowy czas (16:12). W aut atakuje Pawliński, a trener będzinian prosi do siebie swoich zawodników (18:13). As serwisowy Lipińskiego znacznie przybliża częstochowian do pierwszego zwycięstwa w sezonie (22:16). Ostatecznie spotkanie pewnym atakiem kończy Patak i AZS wygrywa 25:19.


AZS Częstochowa - MKS Będzin 3:1 (25:19, 23:25, 25:20, 25:19)

składy zespołów;

AZS Częstochowa:
Wawrzyńczyk, Szalacha, Redwitz, B. Lipiński, Buniak, Patak, Stańczak (libero) oraz Kowalski, Polański

MKS Będzin: Kamiński, Pawliński, Baczkała, Warda, Żuk, Peacock, Kaczmarek (libero) oraz P. Lipiński, Piotrowski, Laane, Peszko

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane