PlusLiga | 2015-12-02 19:43:22 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze Politechniki powoli wychodzą z dołka po czterech z rzędu porażkach. Do ubiegłotygodniowej wygranej z Effectorem Kielce, stołeczny zespół „dołożył” w poniedziałek zwycięstwo z BBTS-em Bielsko-Biała. W najbliższej kolejce Inżynierów czeka batalia z Mistrzami Polski. - Resovia ostatnio niespodziewanie przegrała dwa spotkania - z Kędzierzynem i Lubinem, dlatego w meczu z nami na pewno będą bardzo zmotywowani na wygraną - i to bardzo szybką, deklasującą przeciwnika – stwierdził Maciej Olenderek.
W siódmej kolejce PlusLigi Politechnika Warszawska zmierzyła się z zespołem z Bielska. Obie drużyny popełniały sporo błędów tracąc seriami punkty, by w kolejnych akcjach odrabiać straty i wyrównywać wynik seta. Ku radości miejscowych kibiców, to podopieczni trenera Jakuba Bednaruka potrafili w newralgicznych momentach zachować chłodną głowę i doprowadzić do wygranej w każdej partii. - Mecz z BBTS-em był dziwny – tak najprościej mogę podsumować nasz ostatni występ – powiedział libero Inżynierów, Maciej Olenderek. - Momentami graliśmy ostrą, męską siatkówkę, która przeplatała się z juniorskimi błędami, np. zawodnicy z Bielska bez bloku atakowali w aut. Także i nasz zespół wiele razy się mylił, co w rozgrywkach na poziomie PlusLigi nie powinno się zdarzać - dodał młody zawodnik.
Pomimo zwycięstwa Politechniki bez straty seta, mecz z drużyną pod wodzą trenera Krzysztofa Stelmacha nie należał do najłatwiejszych. Z czym Inżynierowie mieli największe trudności? - Zawodnicy BBTS-u próbowali nas „rozstrzelać” serwisem i wielokrotnie mieliśmy problemy z przyjęciem. My również nie graliśmy najgorzej w tym elemencie gry, dodatkowo zaliczyliśmy kilka dobrych obron i potrafiliśmy je wykorzystać – stwierdził Olenderek.
Początek rywalizacji w nowym sezonie nie był dla Politechniki łaskawy. Po zwycięstwie w pierwszym meczu z Cuprum Lubin, kolejne cztery spotkania w wykonaniu stołecznych siatkarzy były równią pochyłą. Przełomowy okazał się mecz z Effectorem Kielce, w którym po ciężkich bojach drużyna z Warszawy wygrała 3:2. Jak to spotkanie wspomina libero AZS-u? - Mecz z Kielcami był dla nas bardzo trudny i mówiąc szczerze, szło nam jak po grudzie. Cieszymy się, że wygraliśmy i przełamaliśmy się w krytycznym dla nas momencie po kilku z rzędu porażkach. Mam nadzieję, że uda się podtrzymać zwycięską passę, chociaż przed nami bardzo ciężkie spotkania.
W najbliższych spotkaniach Politechnika Warszawska zmierzy się z zespołami z górnej półki siatkarskiej ekstraklasy, m.in. z Asseco Resovią Rzeszów, PGE Skrą Bełchatów, a także LOTOSEM Treflem Gdańsk. W sobotę Inżynierowie zagrają z Mistrzami Polski. - Resovia ostatnio niespodziewanie przegrała dwa spotkania - z Kędzierzynem i Lubinem, dlatego w meczu z nami na pewno będą bardzo zmotywowani na wygraną - i to bardzo szybką, deklasującą przeciwnika. My, ze swojej strony, damy z siebie wszystko i liczymy, że uda nam się urwać punkty rzeszowianom – zapewnia Olenderek.
W jednej z ostatnich wypowiedzi trener Jakub Bednaruk stwierdził, że wśród jego podopiecznych brakuje „kilera” - zawodnika, który wytrzyma presję w trudnych momentach. Na ile dwa ostatnie zwycięstwa wzmocniły mentalnie ekipę warszawskich siatkarzy? - Każda wygrana sprawia, że rośnie morale w naszej drużynie. Myślę, że jeszcze brakuje nam tego pazura i sportowej agresji, którą mieliśmy w ubiegłym sezonie. Na szczęście, w zespole rodzi się lider w osobie Guillaume Samica, który potrafi udźwignąć ciężar spotkania. Ostatnio grał trochę słabiej niż zazwyczaj, ale wciąż utrzymywał wysoki poziom. Teraz z każdym dniem jest coraz lepiej – zakończył libero.
* Rozmawiała i opracowała Katarzyna Krajewska, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.