PlusLiga | 2015-11-26 16:33:29 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl
AZS Częstochowa po 6. kolejach PlusLigi ma na swoim koncie tylko jeden punkt i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W ostatnim meczu częstochowianie musieli uznać wyższość olsztyńskiego zespołu. - Uważam, że mieliśmy swoje szanse w tym spotkaniu i mogliśmy powalczyć o coś więcej - powiedział Michał Bąkiewicz, trener biało-zielonych.
Częstochowscy kibice nie mają wielu powodów do zadowolenia. AZS póki co, nie wygrał jeszcze żadnego meczu. Wielu liczyło na to, że Akademicy przełamią się w środowym spotkaniu przeciwko Indykpolowi AZS Olsztyn. Pomimo dobrego początku pojedynku trzy punkty wywieźli olsztynianie.
- Pierwszego seta otworzyliśmy agresywnie. Mieliśmy w nim szansę na objęcie prowadzenia nawet pięcioma punktami. Niestety przydarzyły się nam dwa niewymuszone błędy i pozwoliliśmy dojść przeciwnikowi - powiedział Michał Bąkiewicz.
I dodał - To co się działo później w pewnym sensie było konsekwencją niewykorzystanych szans. Uważam, że mieliśmy swoje szanse w tym spotkaniu i mogliśmy powalczyć o coś więcej.
Zawodnicy z Częstochowy w dalszym ciągu muszą sobie radzić bez dwóch zawodników – Felipe Bandero, który przechodzi rehabilitacje po urazie kolana oraz Mateja Pataka.
- Mamy swoje problemy. Dwaj kluczowi zawodnicy, którzy mieli stanowić o sile tego zespołu zmagają się z kontuzjami. W związku z tym, młodsi gracze przechodzą przyspieszony tryb rozwoju i nie zawsze będzie tak, że zaprezentują się wyśmienicie - zakończył szkoleniowiec Akademików.
* Autorka: Katarzyna Porębska, plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.