PlusLiga | 2015-11-22 23:18:15 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Zespół z Kędzierzyna-Koźla może być zadowolony z pozycji w tabeli, jaką zajmuje po 5. ligowych kolejkach. Zmiany, które zaszły w zespole, powoli dają efekty w postaci coraz lepszych wyników. - Bardzo dobrze się dogadujemy. W szatni panuje fajna atmosfera. Mamy świetne relacje z całym sztabem. Nie ma na co tutaj narzekać, trzeba tylko chwalić - przyznał zdobywca trzynastu punktów w sobotnim spotkaniu, Grzegorz Bociek.
Zespół z Bielska-Białej po przegranym spotkaniu na własnym terenie z Łuczniczką Bydgoszcz, udał się do Kędzierzyna-Koźla, aby tam zmierzyć się miejscową ekipą. Po trzysetowym starciu podopieczni trenera Stelmacha musieli uznać wyższość rywala. - W pierwszym secie dobrze spisaliśmy się w elemencie zagrywki. W drugim wyglądało to już troszkę gorzej, z kolei w trzeciej partii dodaliśmy trochę ryzyka do naszej gry i to nam się opłaciło - tak w kilku słowach podsumował spotkanie atakujący gospodarzy, Grzegorz Bociek. Z trzech rozegranych partii najbardziej zacięty przebieg miała druga odsłona, gdzie ekipa gości prowadziła już nawet czterema "oczkami", jednak drużyna gospodarzy rozstrzygnęła ją na swoją korzyść. - Nasz rywal zagrał zdecydowanie lepiej w tej partii. Musieliśmy uspokoić trochę naszą grę i wziąć bielszczan na przeczekanie, co przyniosło oczekiwany efekt - powiedział zawodnik urodzony w Tomaszowie Mazowieckim.
Dzięki wygranej nad drużyną z Bielska-Białej, siatkarze z Kędzierzyna utrzymali się na pozycji wicelidera w tabeli ligowej. Co, zdaniem atakującego ZAKSY, było kluczem do tej wygranej? - Wydaje mi się, że dobrze wyglądała nasza gra blokiem - stwierdził zawodnik, po chwili odnosząc się także do sobotniej postawy BBTS-u. - Jeśli chodzi o rywali, najwięcej kłopotu przysparzali nam wzmocnieniem gry w polu serwisowym - podkreślił siatkarz. - Bardzo cieszy nas, że trzy punkty trafiły na nasze konto. Zdajemy sobie sprawę, że z każdą drużyną gra się ciężko - zauważył atakujący zwycięskiej ekipy.
Po pięciu kolejkach spotkań kędzierzynianie mają na swoim koncie zaledwie dwa stracone sety przy piętnastu wygranych. - My nie patrzymy do tyłu. Cały czas koncentrujemy się na nowym przeciwniku. Chcemy każdy rozgrywany przez nas mecz wygrać za trzy punkty - zaznaczył 24-letni zawodnik. Do tej pory jedyną ekipą, która urwała kędzierzynianom punkty była drużyna prowadzona przez trenera Raula Lozano. - W Radomiu zebrała się naprawdę ciekawa grupa ludzi. To widać w każdym ich kolejnym meczu. Cały czas walczą. Myślę, że tworzą zgraną paczkę i fajnie grają - przyznał Grzegorz Bociek.
Tegoroczne rozgrywki PlusLigi, przebiegają według nowego systemu. W walce o tytuł mistrza kraju będą się liczyły tylko dwie drużyny, które uzyskają najwyższą liczbę punktów. - Teraz nie ma straconych meczy, jak w zeszłym sezonie. Każdy naprawdę się uzbroił i to widać w kolejnych spotkaniach. Na każdy mecz, z każdym przeciwnikiem trzeba się skoncentrować. To jest trudne, ale też i sprawiedliwe, jeśli chodzi o zakończenie sezonu - stwierdził atakujący.
Bociek wspomniał również o doskonałej relacji w zespole ZAKSY na linii zawodnicy-trener. - Moja współpraca z nowym szkoleniowcem układa się bardzo dobrze. Wydaje mi się, że cały zespół jest z niej zadowolony, ponieważ przekłada się to na drużynę i na wyniki jakie prezentuje - powiedział o pochodzącym z Włoch trenerze - Ferdinando De Giorgim, który wraz z rozpoczęciem nowych rozgrywek, podjął współpracę z polskim klubem. Do drużyny zawitało również kilku nowych zawodników. Są to siatkarze z polskiej ligi, jak i doświadczeni gracze z lig europejskich. - Generalnie bardzo dobrze się dogadujemy. W szatni panuje fajna atmosfera. Mamy świetne relacje z całym sztabem. Nie ma na co tutaj narzekać, trzeba tylko chwalić. Ważne, że jest chemia w zespole. Każdy każdemu pomoże, rozmawiamy ze sobą na boisku w szatni. Wydaje mi się, że jest to bardzo istotny punkt zaczepienia, jeśli chodzi o budowanie drużyny - podkreślił atakujący, który po rocznej nieobecności powrócił na ligowe parkiety. - W ogóle nie patrzę wstecz, przed nami jest kolejny sezon. Teraz liczy się siatkówka - oznajmił z uśmiechem.
Swoje umiejętności drużyna kędzierzynian sprawdzi ponownie już 25 listopada w meczu przeciwko Asseco Resovii Rzeszów. - To bardzo mocny punkt w terminarzu rozgrywek, jednak trzeba popatrzeć na Jastrzębie, które potrafiło u nich naprawdę dobrze zagrać i urwać punkty. Myślę, że nam też może się to udać. Jedziemy tam walczyć, bo jest to twierdza trudna do zdobycia, ale pokazaliśmy dwa lata temu w play-offach, że można tam wygrywać. Z powodu gry w Lidze Mistrzów mogą być osłabieni, bo mają trochę więcej grania. Przy tym, mają mniej czasu na trening - zakończył swoją wypowiedź Grzegorz Bociek.
* Rozmawiała i opracowała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.