PlusLiga | 2015-11-16 14:51:41 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: plusliga.pl
Po osiemnastu z rzędu ligowych zwycięstwach Asseco Resovia niespodziewanie przegrała z Jastrzębskim Węglem. Dla mistrzów Polski to pierwsza porażka w tym sezonie.
- Jastrzębie rozegrało naprawdę dobry mecz i należą im się słowa pochwały – mówi Jochen Schöps, niemiecki atakujący Asseco Resovii i dodaje. - Widać, że rywale byli dobrze przygotowani do konfrontacji z nami od strony taktycznej. Przeanalizowali dokładnie naszą grę i wiedzieli co mają robić. Ich bardzo dużym atutem była zagrywka, która zrobiła różnicę w tym meczu. Jastrzębianie dużo ryzykowali na zagrywce, ale nie popełniali zbyt wielu błędów w tym elemencie, więc ogólnie mieli korzystny bilans. Dodatkowo dobrze trafiali tym serwisem i sprawiali naszym przyjmującym dużo problemów. Niestety, straciliśmy Thomasa Jaeschke na jakiś czas, ponieważ ma problemy z mięśniami brzucha. Julien Lyneel jest coraz bliżej powrotu do gry, ale musimy na niego cierpliwie czekać. Naszym błędem było to, że daliśmy rywalom czas na złapanie drugiego oddechu i właściwego rytmu gry. W tie-breaku wpadło im kilka szczęśliwych piłek, dzięki czemu zyskali przewagę, której nie zdołaliśmy już odrobić – mówi atakujący mistrzów Polski, którym po środowym zwycięstwie trudno było utrzymać taki sam poziom gry i koncentracji, jak w meczu z PGE Skrą
- Nie jest to łatwe zadanie, ale taki mamy system rozgrywek w tym roku, że trzeba się mocno koncentrować na każdym przeciwniku. Musimy znaleźć sposób na to, żeby lepiej przystosować się do tej sytuacji i uzyskiwać lepsze wyniki niż w meczu z Jastrzębiem, bo ten sezon tak właśnie wygląda, że gramy praktycznie co trzy dni, a każdy pojedynek jest ważny. Teraz mieliśmy taki zimny prysznic, który może nam pomóc, żeby coś zmienić przed następną serią kolejnych meczów z różnymi rywalami – kończy atakujący mistrzów Polski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.