PlusLiga | 2015-11-15 13:42:00 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
W hicie 4. kolejki PlusLigi, PGE Skra w świetnym stylu pokonała Lotos Trefl Gdańsk 3:0. Specjalnie dla nas to spotkanie ocenili Mariusz Wlazły, Robert Milczarek oraz Piotr Gacek.
Mariusz Wlazły (atakujący PGE Skry):
- Po przegranym meczu z Resovią, chcieliśmy zaprezentować się z lepszej strony. Wtedy w każdym z setów mieliśmy braki, a Bartek grał bardzo dobrze. Gdyby nie on, wynik mógłby być inny. Dlatego szczególnie przygotowaliśmy się na to spotkanie, wiedzieliśmy, że przeciwnik jest trudny. Poprzedni sezon jest dla nas przestrogą i wielką lekcją. Trzeba o tym pamiętać, ale teraz jest nowe rozdanie i tworzy się nowa historia. Nie wolno odpuścić żadnego przeciwnika. Cieszymy się ze zwycięstwa nad Lotosem. To było kolejne ligowe spotkanie, do którego przygotowaliśmy się naprawdę dobrze. Narzuciliśmy swój styl gry i wykorzystaliśmy słabe strony przeciwnika. W najbliższym meczu z Cucine Lube również będzie trudno, ale teraz nie chcę o nim mówić. Trzeba się wyłączyć, bo gramy co trzy dni i musimy odpocząć. Zajmiemy się następnym przeciwnikiem w poniedziałek, a teraz cieszymy się tym zwycięstwem.
- Fajnie, że mecz z Lotosem był już po trzech dniach, bo udało nam się trochę odbić. Czuliśmy gorycz ostatniej porażki i pewien niesmak. W meczu z Resovią graliśmy dobrze, ale do połowy każdego z setów. Wypracowaliśmy sobie przewagę, lecz nie potrafiliśmy jej utrzymać. Z Lotosem nie przytrafiły nam się przestoje i udało się wygrać za trzy punkty. Wiedzieliśmy, że to wicemistrz Polski, zespół naprawdę bardzo silny i mocny. Zostali praktycznie w tym samym składzie. Nie było łatwo. Lotos to bardzo trudny przeciwnik, trzeba było utrzymać koncentrację i walczyć o każdą piłkę, bo chwila przestoju mogła nas kosztować punkty jak w meczu z Resovią. Nie popadam w hurraoptymizm. Dostałem dwa asy w końcówce drugiego seta, więc na pewno nie zanotowałem w dwóch pierwszych partiach 100 procentowego przyjęcia, ale gra cieszy. Dostaję szanse, staram się je wykorzystywać i grać jak najlepiej. Teraz czeka nas bardzo trudny przeciwnik w Lidze Mistrzów, ale wyjdziemy w pełni skoncentrowani, aby powalczyć o zwycięstwo.
- Szkoda tego spotkania, bo naprawdę możemy zagrać lepiej. Przyzwyczailiśmy samych siebie do lepszej gry. Oczywiście graczom PGE Skry należą się słowa uznania. Zagrali bardzo dobry mecz. Świetnie spisali się w bloku, obronie i kończyli kontrataki. Robili to, czego nam zabrakło. Zespół z Bełchatowa wygrał zasłużenie. Wynik pokazuje, że zostaliśmy zbici przez PGE Skrę i trzeba z pokorą przyjąć tę porażkę. Nie spuszczamy jednak głów. W tamtym sezonie też przegrywaliśmy z PGE Skrą w rozgrywkach fazy zasadniczej, a w play-offach było odwrotnie. Nie podchodzę nigdy do spotkań w kategorii rewanżu. Dla mnie każdy mecz jest wyjątkowy i każdy jest inny. Jeżeli to był rewanż, to im się udał. Nie wiem, czy można mówić, że mają na nas sposób, ale faktycznie, graliśmy przeciwko sobie w Elblągu i także z nami wygrali. Jednak tamtego wyniku nie braliśmy sobie do serc, bo wystąpiła tam połowa drużyny, która grała w dzisiejszym spotkaniu. Zespół z Bełchatowa zawsze był mocny, solidny i mądrze budowany.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.