PlusLiga | 2015-11-09 10:46:28 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Mistrzowie Polski w trzech setach pokonali BBTS Bielsko-Biała. W środę Asseco Resovię czeka wyjazdowy prestiżowy mecz z PGE Skrą. W historii spotkań obu drużyn w Bełchatowie, zespół z Rzeszowa wygrał tam tylko dwa razy (finał play-off 2012).
- Bielsko zaprezentowało się dobrze, zwłaszcza w pierwszym secie i przez cały mecz starało się nas gnębić swoim serwisem. Wiedzieliśmy, że oni będą ryzykowali na zagrywce i że to będzie ich atut, co pokazali już w pierwszym meczu ligowym z Gdańskiem. Byliśmy na to przygotowani i poza pierwszym setem przyjmowaliśmy w miarę dobrze – mówi Nikołaj Penczew, przyjmujący Asseco resovii, którą w środę czeka wyjazdowy pojedynek z PGE Skrą.
- Mecze z Bełchatowem, to takie polskie wielkie derby pomiędzy dwoma czołowymi zespołami. Liczę na to, że w Bełchatowie rozegramy dobry mecz i stworzymy fajne widowisko dla kibiców. Czeka nas ciężkie zadanie, bo bełchatowianie będą grali u siebie i już od początku rozgrywek prezentują się dobrze. Powalczymy tam oczywiście o zwycięstwo, ale dużo będzie zależało od poziomu naszej gry i od naszej głowy – mówi Penczew, po którym nie widać już zmęczenia sezonem reprezentacyjnym. - Po mistrzostwach Europy miałem tylko dwa dni wolnego i od razu przyjechałem do klubu. Byłem mocno zmęczony psychicznie, ale musiałem się szybko przestawić z sezonu kadrowego na rozgrywki PlusLigi i teraz wszystko jest już ok. – mówi bułgarski przyjmujący mistrzów Polski z Rzeszowa.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.