Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-10-30 20:57:05 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: Lotos Trefl dzieli się punktami z BBTS-em

Kibice, którzy w piątkowy wieczór zgromadzili się w hali pod Dębowcem, nie mogli narzekać na poziom sportowych emocji jaki panował na parkiecie w trakcie inauguracyjnego meczu ich ulubieńców z BBTS-u. Pod wodzą nowego duetu trenerskiego siatkarze z Bielska-Białej, wywalczyli pierwszy ligowy punkt, urywając dwa sety zdobywcy Superpucharu Polski - Lotosowi Treflowi Gdańsk. Statuetką dla najlepszego zawodnika meczu wyróżniona rozgrywającego ekipy przyjezdnych - Przemysława Stępnia.

Pierwszy punkt w inauguracyjnym meczu w hali pod Dębowcem atakiem z prawego skrzydła zdobył Murphy Troy (0:1), a podobnym atakiem odpowiedział Siergiej Kapelus (1:2). W kolejnych akcjach na czteropunktowe prowadzenie wyszli siatkarze gości (1:5). Następnie atakiem ze środka z drugiej linii popisali się zawodnicy Andrei Anastasiego (2:6). Po autowym ataku Bartosza Janeczka, na pierwszej przerwie technicznej wysokie prowadzenie utrzymali siatkarze Lotosu (3:8). Po tym jak zablokowano atakującego zdobywcy Superpucharu, skuteczną akcją ze skrzydła odpowiedział Mateusz Mika (4:10). Po chwili akcję na siatce na swoją korzyść rozstrzygnęli podopieczni trenera Stelmacha, po czym dodali punkt blokując przyjmującego rywala (8:12). Następny błąd własny zawodnika gości w ataku zmniejszył dystans między obydwoma zespołami do trzech "oczek" (10:13). Kolejna autowa zagrywka gospodarzy sprowadziła obydwie ekipy na druga przerwę techniczną (12:16). Po najdłuższej akcji w tej partii, pomimo wielu obron w kontrze, zatrzymany został Siergiej Kapelus (13:17). Wkrótce w polu zagrywki pojawił się Mateusz Mika, a jego kolega posłał piłkę w aut bez bloku (18:21). Gdy rywalowi bielszczan brakowało zaledwie dwóch oczek do zakończenia tej partii, trener Stelmach poprosił o przerwę dla swoich siatkarzy (18:23). Pierwsza piłkę setową zdobył Murphy Troy (18:24), z kolei błąd własny gospodarzy zakończył tę część meczu (18:25).

Drugą odsłonę spotkania od ataku Mateusza Sacharewicza rozpoczęli zawodnicy ekipy bielszczan (1:0), po czym do wyrównania doprowadził Murphy Troy (1:1). W kolejnej akcji bliski wybronienia piłki był Dan Lewis, pomimo to punkt zdobyli goście (2:2). Następnie drugi z środkowych bielszczan został zatrzymany na siatce (2:3). Po chwili swój wcześniejszy błąd w kontrze poprawił Bartłomiej Krulicki (4:3), z kolei as serwisowy Kapelusa dał szóstce "oczko" gospodarzom (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej za sprawą ataku Bartosza Janeczka czterema "oczkami" prowadzili podopieczni Krzysztofa Stelmacha (8:4). Po przerwie podwójny blok zatrzymał przyjmującego Miłosza Hebdę (9:4). Następnie ręce Mateusza Sacharewicza i Marcina Wiki, stworzyły ścianę nad siatką, której nie zdołał przebić Troy (10:6). Gdy bielszczanie po raz kolejny zatrzymali atakującego gości o pierwszy czas w tym meczu poprosił trener Andrea Anastasi (12:6). Następnie gdańszczanie zmniejszyli dystans między obydwoma ekipami do trzech "oczek" i czas wziął Krzysztof Stelmach (13:10). Po nieudanej weryfikacji wideo po stronie gości, w kolejnej akcji Sergiej Kapelus atakiem ze środka z drugiej linii sprowadził obydwie drużyny na drugą przerwę techniczną (16:12). Niebawem Grzegorz Pilarz upolował asem serwisowym reprezentanta Niemiecm Sebastiana Schwarza (19:13). W obliczu słabej gry swoich podopiecznych ponownie o przerwę poprosił włoski szkoleniowiec Lotosu. Dobra postawa w tym secie postawa Mateusza Sacharewicza została potwierdzona jego indywidualnym blokiem na rywalu (21:14). Błąd w polu serwisowym Mateusza Miki dał ekipie z Bielska pierwszą piłkę na wygranie tej partii (24:17). Po długiej wymianie po jednej i po drugiej stronie siatki, zawodnicy gospodarzy zamknęli tę odsłonę na swoją korzyść (25:17).

Trzecią partię od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy ekipy przyjezdnych (0:2). Następnie w polu zagrywki pojawił atakujący bielszczan Bartosz Janeczek, który popisał się dwoma asami serwisowymi (4:3). W kolejnych akcjach mocne piłki posyłane przez zawodnika urodzonego w Krakowie powiększyły prowadzenie ekipy gospodarzy. Gdy ma tablicy wyników pojawił się siódmy punkt dla BBTS0u, za sprawą ataku w kontrze Janeczka z drugiej linii, o czas poprosił Andrea Anastasi (7:4). Z trzema punktami przewagi po swojej stronie Marcin Wika wraz z resztą graczy swojej nowej drużyny zszedł na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Następnie pojedynczym blokiem na Sebastianie Schwarzu na placu gry w trzeciej odsłonie zameldował się Mateusz Sacharewicz (10:7). Po chwili asa serwisowego dodał Marcin Wika (12:17). Z kolei błąd Mateusza Miki w ataku sprowadził obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (16:12). Po przerwie kiwką za blok w kontrze popisał się Marcin Wika a trener Anastasi natychmiast poprosił o czas (17:10). Gdy asa serwisowego zdobył Mateusz Mika, automatycznie przerwę wziął trener Stelmach (17:12). Jednak nie wybiło to z rytmu przyjmującego ekipy gości, bowiem w kolejnej akcji ponownie zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (17:13). Z kolei odpowiedzi na dobre zagranie Bartosza Janeczka ponownie nie znaleźli siatkarze drużyny przyjezdnych (18:13). W kolejnych akcjach lepiej na kontrach zachowywali się podopieczni trenera Anastasiego, po czym na przerwę zeszli gospodarze (20:17). Następnie ze środka z drugiej linii mocno zaatakował Mateusz Mika (20:19). Przestój w grze bielszczan przełamał kapitan ekipy z Podbeskidzia. Sam dokładnie przyjął piłkę, po czym zdobył "oczko" dla swojej ekipy (21:19). Ten sam zawodnik pojawił się w polu zagrywki, zdobywając dwa asy serwisowe (24:19). Piłka wylądowała w siatce po zagrywce Miłosza Hebdy, tym samym drugi z rzędu set padł łupem ekipy gospodarzy (25:20).

Kolejna odsłona starcia rozpoczeła się od aż trzypunktowego prowadzenia, które wypracowali gospodarze przy zagrywce Mateusza Sacharewicza (4:1). O czas natychmiast poprosił Andrea Anastasi, co zaskutkowało dobrym atakiem Damiana Schultza ze skrzydła (4:2). Po punktowym bloku na Siergieju Kapelusu, zapanowała ogromna radośc po stronie gości (5:4), po czym do wyrównania doprowadził autowy atak Bartosza Janeczka (5:5). Po dobrej akcji w kotrze bielszczan, siatkarze miejscowej ekipy mieli w zapasie jednego "oczka" przewagi (8:7). W kolejnych akcjach trwała wyrównana walka punkt za punkt (11:11). Po nieudanym ataku w kontrze w wykonaniu Bartosza Janeczka o przerwę na żądanie poprosił trener Stelmach (12:14). As serwisowy Miłosza Hebdy dał obydwu drużynom możliwość zejścia na drugą przerwę techniczną (12:16). Szkoleniowiec gospodarzy automatycznie zdecydował się na zmianę, z boiska zszedł kapitan Marcin Wika, zaś w jego miejsce pojawił Kamil Kwasowski. Przyjmujący w dobrym stylu zameldował się na parkiecie zdobywając punkt atakiem ze skrzydła (13:17). Po chwili kolejnych zmian dokonał szkoleniowiec gospodarzy, wprowadzając do gry: Bartłomieja Neroja oraz Pawła Gryca. Jednak kolejne punkty trafiały na konto Lotosu Trefla (17:23). Po efektownej akcji w wykonaniu Sergieja Kapelusa na koncie gospodarzy pojawił się osiemnasty punkt (18:23). Pomimo tego w końcówce więcej nerwów zachowali siatkarze Lotosu (18:25).

Finałowa partia tego meczu rozpoczęła się od punktowego remisu (1:1). As serwisowy w wykonaniu Mateusza Sacharewicza dał bielszczanom dwupunktowe prowadzenie (3:1), po czym goście doprowadzili do wyrównania wyniku (3:3). Po kolejnych akcjach również na tablicy wynikach widniał remis (6:6). Jednak dwa ataki Janeczka, dały przewagę gospodarzom (8:6). Gdy po raz drugi BBTS utracił wypracowane prowadzenie o czas dla swoich zawodników poprosił Krzysztof Stelmach (8:8). Jednak nie wybiło to z rytmu siatkarzy przyjezdnych i podwójnych ich blok powstrzymał atak zawodnika gospodarzy (8:9). Zawodnicy miejscowej ekipy nie potrafili przełamać swojej słabej gry, a rywale zdobywali kolejne punkty (8:11). Na przełamanie ze środka z drugiej linii zaatakował Siergiej Kapelus (9:11). Następnie będący w polu zagrywki Mika utrudniał skutecznie przyjecie rywala (9:14). Atak Schultza zakończył mecz (10:15).


BBTS Bielsko-Biała - Lotos Trefl Gdańsk 2:3 (18:25, 25:17, 25:20, 18:25, 10:15)

Składy zespołów:

BBTS Bielsko-Biała
: Krulicki, Janeczek, Pilarz, Wika, Kapelus, Sacharewicz, Lewis (L) oraz Neroj, Gryc, Kwasowski

Lotos Trefl Gdańsk: Gawryszewski, Falaschi, Troy, Ratajczak, Mika, Hebda, Gacek (L) oraz Schwarz, Grzyb, Stępień, Dębski, Grzyb.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane