PlusLiga | 2015-10-30 11:02:36 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Po sześciu miesiącach przerwy siatkarze wracają na boiska PlusLiga. PGE Skra zainauguruje nowy sezon wyjazdowym spotkaniem z Effectorem. - To drużyna z dużym potencjałem, co pokazała w meczach sparingowych – ocenia Marcin Janusz, który poprzednie rozgrywki spędził właśnie w kieleckim zespole.
W ekipie Dariusza Daszkiewicza, nowy rozgrywający PGE Skry wystawiał piłki m. in. Mateuszowi Bieńkowi, który udaną grę z parkietów ligowych przeniósł na sezon reprezentacyjny i był jedną z czołowych postaci kadry Stephane’a Antigi. - Ma bardzo dobrą psychikę, nie załamuje się po przegranych akcjach. Przez cały sezon grał równo. Miał może pojedyncze dni, kiedy coś mu nie wychodziło – chwali byłego klubowego kolegę Marcin Janusz.
- Myślę, że dużym zagrożeniem będzie również atakujący Sławek Jungiewicz. Zarówno on jak i Mateusz będą stanowić o siłę ich zespołu. Mam nadzieję, że uda nam się ich zatrzymać. To drużyna z dużym potencjałem, co pokazała w meczach sparingowych i będzie stanowić zagrożenie dla każdego zespołu PlusLigi – uważa rozgrywający.
- Za nami już odprawa wideo, widzieliśmy ich sparingi. Nie grali w nich w pełnym składzie, ale myślę, że zgromadzony materiał wystarczy, aby być dobrze przygotowanym do tego meczu. Postaramy się wygrać. Jednak jak zawsze respektujemy każdego przeciwnika i trzeba oddać dużo na boisku, żeby odnieść zwycięstwo – mówi Marcel Gromadowski.
W ostatnim sprawdzianie przed startem ligi, siatkarze Effectora ograli 3:0 Politechnikę Warszawską. Trener Dariusz Daszkiewicz zdaje sobie sprawę, że w najbliższym spotkaniu z PGE Skrą poprzeczka będzie podniesiona wyżej.
- Myślę, że drużyna jest bardzo podobna do tej sprzed roku. Nie było wielu zmian i to może być ich siła. Doszli między innymi Marcel Gromadowski, Marcin Janusz czy Robert Milczarek. Na pewno nie jest słabsza, powiedziałbym, że jest trochę mocniejsza niż rok temu – mówi szkoleniowiec.
- Udało się utrzymać trzon zespołu, dzięki temu jesteśmy zgrani i mam nadzieję, że jeszcze lepsi niż w poprzednim sezonie. My, jako rezerwowi będziemy chcieli pomóc w trudnych momentach oraz odciążyć podstawowych zawodników – zapowiada Marcin Janusz.
Podobnego zdania jest Marcel Gromadowski. - Wydaje mi się, że kompletny i dobrze przemyślany skład to bardzo ważny element każdej drużyny. Myślę, że i ja dołożę od siebie cegiełkę. Spędziliśmy trzy miesiące na hali, bez prawdziwej gry meczowej. Cieszymy się, że wreszcie rozpoczyna się liga. Będzie bardzo wymagająca, ale czeka nas wreszcie gra na poważnie. Przez ostatni tydzień trenowaliśmy w pełnym ustawieniu, była także okazja do zgrania podczas turnieju w Szczecinie. Sądzę, że to dało dobry efekt i jesteśmy gotowi do rywalizacji – ocenia nowy atakujący PGE Skry.
- Przygotowania poprzedzające sezon były bardzo długie. Wszystko przebiegło w porządku, każdy z nas dał z siebie 100 procent. Niestety w komplecie jesteśmy dopiero od tygodnia. Nie widzę jednak powodów do obaw i wyjdziemy w pełni zmobilizowani, aby wygrać pierwsze spotkanie – zapowiada Robert Milczarek, który w sezonie 2012/2013 występował w zespole z Kielc. - Spędziłem w Effectorze rok, występowałem wtedy na przyjęciu. Wspominam ten czas bardzo pozytywnie. Z miłą chęcią tutaj wracam – zakończył libero.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.