Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-10-28 23:04:07 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

Gdańszczanie z Superpucharem

Pierwsze w tym sezonie trofeum wędruje do drużyny Lotosu Trefla. Stracie mistrza i wicemistrza Polski o Superpuchar dostarczyło wielu emocji. Po dwóch setach wydawało się, że gdańszczanie bez problemu zwyciężą w tym spotkaniu. Od trzeciej partii nastąpiło jednak przebudzenie Asseco Resovii. Mistrzowie Polski poprawiając swoją grę doprowadzili do tie-breaka. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Andrei Anastasiego i to oni mogą cieszyć się z historycznego triumfu. Nagroda MVP powędrowała w ręce Mateusza Miki.

Mecz o Superpuchar lepiej rozpoczynają gdańszczanie, którzy po kontrze Sebastiana Schwarza obejmują prowadzenie 0:2. Mistrzowie Polski nie zamierzają tak łatwo oddawać pola walki i po dwóch skutecznych atakach Bartosza Kurka doprowadzają do remisu 3:3. Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt (5:5). As serwisowy Nikolay'a Pencheva sprawia, że rzeszowianie na pierwszej przerwie technicznej obejmują prowadzenie 8:5. Po powrocie na boisko zespoły nadal toczą ze sobą zacięty pojedynek, lecz w nieco lepszej sytuacji są gracze Asseco Resovii (10:7). Zawodnikom z Podkarpacia przydarza się jednak przestój, co szybko wykorzystują siatkarze Lotosu Trefla. Kiedy w ataku powstrzymany zostaje Aleksander Śliwka, trener Andrzej Kowal prosi o czas (10:9). Chwila przerwy nie wybiła z uderzenia wicemistrzów Polski, którzy po zagraniu Murphy'ego Troy'a odskakują na dwa "oczka" (10:12). Rzeszowianie szybko przełamują swoje słabości, jednak to gdańszczanie prowadzą na drugiej przerwie technicznej 14:16. Trener Kowal chcąc poprawić sytuację swojego zespołu szansę gry daje Oliegowi Achremowi. Decydująca faza seta układa się po myśli zawodników prowadzonych przez Andreę Anastasiego (18:20, 20:22). Sytuacja ulega nieco zmianie kiedy w ataku myli się Wojciech Grzyb (22:23). W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec srebrnych medalistów mistrzostw Polski. Ostatecznie pierwsza partia pada łupem drużyny z Gdańska (23:25).

Drugą odsłonę również lepiej otwierają gracze w czarno-żółtych strojach (0:3). Problemy z dobrym przyjęciem uniemożliwiają rzeszowianom na obrabianie strat (3:7). Po przerwie technicznej zawodnicy obu zespołów popisują się efektownymi atakami, jednak ciągle na prowadzeniu są gracze z Gdańska (4:9, 7:11). Autowy atak Kurka sprawia, że trener Kowal prosi o czas (8:12). Siatkarze Asseco Resovii pomimo prób nie są w stanie niwelować przewagi rywala (9:14). Szkoleniowiec mistrza Polski widząc niemoc swoich graczy dokonuje podwójnej zmiany. Na boisku pojawiają się Lukas Tichacek i Jochen Schoeps, którzy zmienili Kurka i Fabiana Drzyzgę. Z przechodzącej piłki kończy Grzyb i mamy drugą przerwę techniczną, przy prowadzeniu Lotosu Trefla 10:16. W dalszej fazie seta sytuacja niewiele się zmienia, gdyż ciągle lepiej radzą sobie podopieczni trenera Anastasiego (12:18, 14:20). W końcówce mistrzom Polski udaje się odrobić kilka punków (17:22). Autowa zagrywka Tichacka sprawia, że gdańszczanie mają pierwszą piłkę setową, którą w kolejnej akcji, blokiem wykorzystuje Grzyb. Lotos Trefl wygrywa pewnie 17:23.

Kolejną partię zdecydowanie lepiej rozpoczynają siatkarze z Rzeszowa. Gracze w biało-czerwonych strojach po ataku Dmytro Pashytskyy'ego obejmują prowadzenie 3:1. Gdańszczanie nie pozwalają rywalom długo cieszyć się z prowadzenia, gdyż skuteczny atak Grzyba sprawia, że na tablicy jest wynik 4:4. Na słowa uznania zasługuje dzisiaj Damian Wojtaszek, który popisuje się znakomitymi obronami. Z lewego skrzydła kończy Schwarz i mamy pierwszą przerwę techniczną (6:8). Po wznowieniu gry "czarno-żółci" utrzymują dwupunktowe prowadzenie (7:9, 9:11). Zawodnicy Asseco Resovii pomimo wielu prób nie mogą całkowicie zniwelować strat (11:14, 13:15). Ta sztuka udaje im się dopiero po drugim regulaminowym czasie, kiedy to w ataku myli się Troy (17:17). Wykorzystany kontratak przez Kurka sprawia, że trener Anastasi prosi do siebie swoich zawodników (18:17). Podbudowani mistrzowie Polski z każdą kolejną akcją są bliżej przedłużenia tego pojedynku (21:19). Gdańszczanie nie zamierzają się tak łatwo poddawać. W efekcie doprowadzają oni do remisu 22:22. Ostatecznie po nerwowej końcówce siatkarze z Podkarpacia wygrywają 25:23.

Początek czwartego seta zapowiada spore emocje. Przez dłuższy czas wynik oscyluje w okolicy remisu (2:4, 4:4). Dobra asekuracja w zespole Asseco Resovii sprawia, że mistrzowie Polski na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:5. W tym fragmencie spotkania gdańszczanie nie są tak skuteczni jak we wcześniejszych partiach (11:7, 13:9). Do kolejnego regulaminowego czasu rzeszowianie są na fali wznoszącej, dzięki czemu prowadzą pewnie 16:10. W szeregach Lotosu Trefla dochodzi do podwójnej zmiany. Na boisku pojawiają się Damian Schulz i Przemysław Stępień, którzy zmieniają Marco Falaschi'ego oraz Troy'a. Roszady nie przynoszą jednak oczekiwanego skutku. Rzeszowianie grają bardzo pewnie, co przekłada się na wynik (17:11, 21:15). Wkraczając w decydującą fazę partii graczom w biało-czerwonych strojach przydarza się chwilowy przestój, na czym korzystają gdańszczanie (21:18). Chcąc uspokoić swoich zawodników trener Kowal prosi o czas. Kiedy dwa błędy popełnia Dawid Dryja po rzeszowskiej stronie robi się nerwowo (22:20). Mistrzowie Polski wychodzą cało z opresji i po ataku Śliwki wygrywają 25:22.

Pierwsze minuty tie-breaka to wyrównana gra po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Jak na razie żaden z zespołów nie jest w stanie zbudować bezpiecznej przewagi (6:6). Kurek obija ręce blokujących z Gdańska i mamy zmianę stron (8:7). Rzeszowianie blokują Schwarza, co daje im prowadzenie 10:8. W tym momencie o czas poprosił trener Anastasi. Siatkarze Lotosu Trefla mogą liczyć dzisiaj na Troy'a, który w ataku jest prawie bezbłędny (11:10). Ze środka kończy Grzyb, doprowadzając tym samym do remisu 11:11. Przerwę wykorzystuje trener Kowal. Ten fragment zdecydowanie lepiej rozgrywają gdańszczanie, którzy powstrzymując rywali blokiem odskakują na dwa "oczka" (11:13). "Czarno-żółci" nie marnują takiej okazji i wygrywają tego seta 12:15, a całe spotkanie 3:2.


Asseco Resovia Rzeszów - Lotos Trefl Gdańsk 2:3 (23:25, 18:25, 25:23, 25:22, 12:15)

składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Śliwka, Drzyzga, Kurek, Pashytskyy, Penchev, Dryja, Wojtaszek (libero) oraz Achrem, Schoeps, Tichacek

Lotos Trefl Gdańsk: Mika, Falaschi, Troy, Gawryszewski, Schwarz, Grzyb, Gacek (libero) oraz Dębski, Hebda, Stępień, Schulz

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane