PlusLiga | 2015-10-19 15:43:10 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Po powrocie z mistrzostw świata juniorów dołączył wraz z kilkoma kolegami i sztabem szkoleniowym do drużyny AZS Politechniki Warszawskiej. Dla przyjmującego Pawła Halaby sezon 2015/2016 będzie debiutem w PlusLidze.
Miniony sezon 2014/2015 spędził pan w pierwszoligowym zespole z Krakowa. Pokazał się pan tam z bardzo dobrej strony, dlatego propozycji po zakończeniu rozgrywek chyba nie brakowało?
Paweł Halaba: Oferta z warszawskiej Politechniki nie była jedyną z PlusLigi. Dostałem jeszcze propozycję od trenera Krzysztofa Stelmacha z Bielska-Białej. Później jednak, kiedy pojawiła się opcja z Warszawy, dosyć szybko podjąłem decyzję i tym samym zamknąłem temat poszukiwania klubu. Chciałem wrócić w rodzinne strony.
Dodatkowym argumentem była zapewne również osoba trenera Jakuba Bednaruka, z którym w tym roku współpracował pan w kadrze juniorów.
- Dokładnie. Dzięki kadrze wiem jak pracuje się z Kubą, odpowiada mi taka forma współpracy i mam nadzieję, że wyjdzie mi ona na dobre. Czas spędzony na zgrupowaniu i samych mistrzostwach pomógł nam pod względem komunikacji. Zresztą działa to w dwie strony – trener wie, na co nas stać, zna nas bardziej, dzięki czemu w klubie nie pracujemy „od zera”, a to z kolei jest korzyścią dla zespołu. Kuba stawia na młodych, więc a nuż uda mi się przebić.
Dziewiąte miejsce mistrzostw świata rozczarowało bardzo?
- Gorycz porażki z mistrzostwa świata została już przełknięta. Na szczęście rozczarowanie szybko minęło. Daliśmy z siebie wszystko, mało zabrakło. Nie ma co tego rozpamiętywać, trudno. Teraz skupiamy się na klubowych przygotowaniach do sezonu. Mam nadzieję, że skoro nie udało mi się jako junior, może będzie mi dane walczyć o medale dużych imprez jako senior.
więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.