PlusLiga | 2015-10-16 18:58:40 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej S.A. w tym roku obchodzi jubileusz 15-lecia swojego istnienia. – Początki PLS a PlusLiga? To są dwie różne rzeczywistości, których nie da się porównać. To była całkowicie inna bajka – mówi Paweł Papke, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
W tym roku Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej S.A. kończy 15 lat. Panie prezesie, pamięta pan czasy jeszcze przed powstaniem ligi, jak wtedy wyglądał system rozgrywek?
Paweł Papke: - Były różne modyfikacje, jednak system był podobny do obecnie funkcjonującego. Spotykało się dziesięć zespołów, które grały systemem każdy z każdym. Potem była runda play-off – grana do dwóch lub trzech zwycięstw. Teraz jest trochę więcej zespołów, jednak formuła gry się nie zmieniła.
W którym elemencie polskiej ligi zaszły największe zmiany?
- Przede wszystkim w tym, co dzieje się wokół meczów. Zwróciłbym uwagę na nowe hale sportowe, kibiców, transmisje telewizyjne, partnerów głównych klubów, ale też reprezentacji, która ma teraz znaczący wpływ na zespoły ligowe. To była całkowicie inna bajka.
Jak kiedyś wyglądały hale i jak wiele życia tchnęła w ligę telewizja?
- Jeśli chodzi o hale były one o wiele, wiele mniejsze. Mogły pomieścić po 800-1000 osób. Dawna hala kędzierzyńska, gigant tamtych czasów to pojemność 1100 osób, a teraz to maleństwo, w porównaniu do nowych kompleksów sportowych. Z kolei telewizja była ogromnym impulsem zmian. Wejście w późniejszym okresie Polsatu, Polkomtela, ORLENU i innych partnerów, ważnych dla siatkówki reprezentacyjnej i klubowej, było bardzo mocnym skokiem jakościowym.
*więcej na: plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.