PlusLiga | 2015-10-08 15:49:33 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Nowy sezon ligowy 2015/16 zbliża się wielkimi krokami. Jan Nowakowski opowiada o grze w I Igrzyskach Europejskiej, Lidze Europejskiej oraz przygotowaniach do rozgrywek z Łuczniczką Bydgoszcz. - W tym sezonie chcę pokazać to, co naprawdę potrafię - podkreśla środkowy.
Wrócmy do półfinału rozgrywek Final Four Ligi Europejskiej. Zgodzi się pan, że w tym spotkaniu brak skuteczności w ataku zaważył na porażce?
Jan Nowakowski: - To prawda, a konsekwencją tego była nasza słaba zagrywka. Do tego Słowenia bardzo dobrze prezentowała się w ataku. Nie potrafiliśmy ich zatrzymać blokiem. Do tego nasza obrona w polu nie była tak dobra jak być powinna. Mieliśmy także problem z wyprowadzeniem skutecznego kontrataku. Trzeba przyznać, że Słoweńcy grali fenomenalnie niemal w każdym elemencie, a w szczególności w ataku.
- Po przegranym półfinale nie poddaliśmy się i walczyliśmy do samego końca. Nie mogliśmy pozwolić na to, żeby przytrafił się nam taki mecz jak ten w półfinale Final Four. W spotkaniu o brązowy medal pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę i to na wysokim poziomie.
W tym sezonie reprezentacyjnym oprócz gry w Lidze Europejskiej miał pan szansę wziąć udział w I Igrzyskach Europejskich w Baku. Jak wspomina pan ten turniej?
- W półfinale turnieju przeciwko Bułgarii zabrakło nam dwóch piłek, żeby zagrać o złoty medal. Trzeba przy tym podkreślić, że mieliśmy w górze te dwie piłki i powinniśmy je skończyć, ale stało się inaczej. Jednak taki jest sport i taka jest siatkówka. Cały czas trzeba grać równo, to jest piękno i zarazem bolączka tego sportu.
*więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.