PlusLiga | 2015-09-17 17:42:53 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Promowanie siatkówki w Anglii, zacieśnienie polsko-angielskiej przyjaźni oraz zaprezentowanie się przed polonijną publicznością, te wartości były głównymi założeniami turnieju London Legacy Volleyball Cup, który w miniony weekend, 12-13 września odbył się z udziałem PGE Skry. Zwłaszcza ostatni z wymienionych punktów dostarczył kibicom i siatkarzom wielu powodów do radości.
W olimpijskiej hali Copper Box Arena, nasi siatkarze mogli czuć się jak u siebie. Nie brakowało oklasków i okrzyków w języku polskim. - Przyszło sporo ludzi, wszyscy byli bardzo sympatyczni. Sprawiliśmy im ogromną radość, ale oni nam również. Było nam miło, że w takiej liczbie stawili się na trybunach – cieszy się Mariusz Marcyniak.
- Na mecze przyszło naprawdę sporo kibiców. Taki turniej pomaga promować siatkówkę w Anglii. Na trybunach było dużo Polaków, bo wiadomo, że to wśród nich jest największe zainteresowanie naszą dyscypliną. Będę miło wspominać ten wyjazd – komentuje Marcin Janusz. - Cieszy nas, że za granicą jest tylu rodaków na naszych meczach. Mogliśmy czuć się jak w domu – wspomina Mariusz Wlazły.
Naszych siatkarzy wspierało z trybun także wielu znajomych. - Byłem zaskoczony, że tylu kibiców pojawiło się na naszych meczach. Spotkałem nawet kolegę z klasy po 15 latach, co bardzo mnie ucieszyło. Była okazja chwilę pogadać, wypić kawę ze znajomymi. Kilku z nich pracuje w Londynie. Udało się odświeżyć znajomości – cieszy się Robert Milczarek.
Wszyscy siatkarze jednogłośnie stwierdzają, że organizacja turnieju stała na najwyższym poziomie. - Trzeba podkreślić dobrą organizację. Jak na kraj, który nie ma tradycji siatkarskich, ten turniej był naprawdę bardzo dobrze zorganizowany. Nic nie odbiegało od standardów obowiązujących w krajach, gdzie siatkówka jest lepiej rozwinięta – chwali Mariusz Wlazły.
Bełchatowianie, tak jak w Polsce tak i poza granicami naszego kraju, cieszyli się dużą popularnością. - Ludzie przychodząc na taki turniej, czekają, żeby móc zrobić sobie wspólne zdjęcie z zawodnikami, czy wziąć podpis. To element widowiska – wyznaje kapitan PGE Skry.
- Cały turniej w Londynie oceniam bardzo pozytywnie. To świetny sposób na promowanie siatkówki w Anglii, która jest dużym krajem. Grając takie spotkania, możemy pokazać fanom sportu na Wyspach, że nasza dyscyplina jest równie atrakcyjna, jak piłka nożna czy koszykówka – podsumował Mihajlo Stanković. Zadowolony jest także Mariusz Marcyniak. - Super inicjatywa, profesjonalna organizacja i bardzo fajny turniej. Naprawdę wszyscy byliśmy pod wrażeniem – przypomina.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.