PlusLiga | 2015-08-02 15:10:31 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Libero AZS Politechniki Warszawskiej opowiada o tym, dlaczego zespół Jakuba Bednaruka od kilku sezonów nieźle prezentuje się w lidze. Mówi też o tym, czy siatkarze AZS są popularni w swoim mieście.
Może pan zdradzić, w jaki sposób udaje się AZS Politechnice utrzymać wysoki poziom sportowy, mimo że co roku traci prawie cały skład?
Maciej Olenderek: - W Politechnice jestem już piąty rok, a już wcześniej brałem udział w treningach, więc chyba pojawiam się tam już siedem lat. Wiele przeżyłem w tym klubie i przyznaję, że jest u nim coś wyjątkowego. Mimo różnych kłopotów organizacyjnych zawsze dobrze radzimy sobie od strony sportowej, bronimy się na boisku. Atmosfera jest super, trzeba to głośno powiedzieć. Zarząd nie wywiera żadnej negatywnej presji, gramy luźno, cieszymy się siatkówką. Ten czar Politechniki pokazaliśmy w ostatnim sezonie, bo chyba przed startem rozgrywek, na papierze, nikt nie stawiał nas wyżej niż na trzynastym miejscu. A jednak byliśmy dużo wyżej. Pomaga atmosfera, niezłe warunki do pracy i trener, który potrafi z nas wykrzesać bardzo dużo.
Pomaga wam jego widowiskowy styl pracy?
- Kuba jest stosunkowo młodym trenerem, niewiele starszym od naszych najbardziej doświadczonych graczy, których zresztą ostatnio nie było zbyt wielu. Jest specyficznym typem, który umie pożartować, ma olbrzymie poczucie humoru i smykałkę do mediów, w których jest go wszędzie pełno.
Dlaczego został pan w Politechnice, nie zmienia klubu jak wielu siatkarzy w ostatnich sezonach?
- Bo nie mam potrzeby niczego zmieniać, dopiero przez jeden sezon zagrałem jako pierwszy libero, we wszystkich setach w rozgrywkach. Podpisałem ostatnio dwuletni kontrakt i cieszę się na kolejne sezony w Politechnice.
*więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.