Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-07-29 09:09:21 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl

Konrad Piechocki: Utrzymaliśmy trzon drużyny

Fot.: Magdalena Kudzia

Sześć nowych nazwisk uzupełniło skład PGE Skry na nadchodzący sezon, który wystartuje za trzy miesiące. - Największym sukcesem jest to, że utrzymaliśmy trzon drużyny – uważa prezes Konrad Piechocki.

Drużynę brązowych medalistów PlusLigi opuścili: Aleksa Brdjović, Ferdinand Tille, Piotr Badura, Maciej Muzaj i Wojciech Włodarczyk.

- Największym sukcesem jest to, że utrzymaliśmy trzon drużyny i żaden z kluczowych zawodników nie opuścił zespołu. Ruchy transferowe, które dokonaliśmy, to przede wszystkim zawodnicy, którzy byli wcześniej w kręgu naszych zainteresowań, albo są naszymi zawodnikami i wracają – mówi Konrad Piechocki.

Jako pierwszy do zespołu dołączył Robert Milczarek - czterokrotny mistrz Polski (2005- 2008), czterokrotny zdobywca Pucharu Polski (2005 - 2007, 2012) i dwukrotny medalista Ligi Mistrzów (srebro w 2012, brąz w 2008), który wraca do Bełchatowa po trzech latach. Nie będzie to jego pierwszy "comeback" do zespołu żółto-czarnych. Kiedy latem 2012 r. roku opuszczał klub mówił, że nie jest mu łatwo się z nim rozstawać i w przyszłości chciałby jeszcze założyć koszulkę PGE Skry. Nazwisko Milczarka przypomina bełchatowskim kibicom początek złotej ery i pierwszych sukcesów. Młody gracz w sezonie 2004/2005 wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie obok Piotra Gruszki, a na turnieju finałowym Pucharu Polski został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. Zwycięstwo żółto-czarnych w olsztyńskiej hali „Urania” było pierwszym trofeum w historii klubu. W nowym sezonie Milczarek będzie tworzył duet libero z Kacprem Piechockim.

Kolejnym transferowym ruchem było sprowadzenie do zespołu Marcina Janusza, który po trzech latach spędzonych na wypożyczeniu, ponownie będzie bronił barw PGE Skry. 21-letni siatkarz wraca do Bełchatowa po dwóch sezonach spędzonych w AZS-ie Częstochowa i rocznym pobycie w Effectorze Kielce, gdzie rozgrywał piłki m. in. Mateuszowi Bieńkowi, który tak udanie prezentował się w rozgrywkach Ligi Światowej. Marcin Janusz zadebiutował w barwach pierwszej drużyny PGE Skry w marcu 2012 roku w pokazowym meczu z Jastrzębskim Węglem jako niespełna 18-latek. - Dostaje swoją szansę i wierzę, że się zrealizuje i będzie godnie rywalizował z Uriarte, o to by być pierwszym rozgrywającym drużyny – komentuje Piechocki.

Niewielkie zmiany zaszły na pozycji środkowego. - Zachowaliśmy status quo. Mamy jednych z najlepszych, jak nie najlepszych graczy na tej pozycji. Czwartym środkowym będzie Mariusz Marcyniak, zawodnik o dużym potencjale – uważa prezes. Mariusz Marcyniak pierwsze siatkarskie kroki stawiał w UKS Tempo Chełm, skąd w 2009 roku przeniósł się do Metra Warszawa – klubu, który na tej pozycji wychował reprezentantów Polski: Andrzeja Wronę, Karola Kłosa i Piotra Nowakowskiego. W sezonie 2011/2012 występował w BBTS Bielsko Biała, a po roku trafił do AZS-u Częstochowa. Z akademickim zespołem związany był przez trzy lata.

Istotna zmiana nastąpiła na pozycji atakującego. W nadchodzącym sezonie nowym zmiennikiem Mariusza Wlazłego będzie doświadczony Marcel Gromadowski - mistrz Europy, mistrz świata juniorów i srebrny medalista Ligi Mistrzów. Utalentowany zawodnik na początku swojej siatkarskiej przygody szybko został dostrzeżony przez Grzegorza Rysia i powołany do reprezentacji Polski, z którą na Mistrzostwach Świata Juniorów w Teheranie, zdobył złoty medal.- Przychodzi do nas zawodnik, o którym myśleliśmy już kilka lat temu. Gromadowski to zawodnik dojrzały, który ustabilizował formę. Miał trochę pecha i kontuzji, ale wierzę, że w Bełchatowie się odnajdzie i będzie godnie wspierał Mariusza.

W perspektywie wymagającego sezonu, kapitan żółto-czarnych może więc liczyć na wsparcie ze strony doświadczonego zmiennika. Co ciekawe, obaj zawodnicy występowali już w jednym zespole. W 2003 roku podczas Mistrzostw Świata Juniorów w Teheranie atakujący doskonale się uzupełniali, co zaowocowało zdobyciem przez biało-czerwonych złotego medalu. Po 12 latach ponownie utworzą duet atakujących.

Jedyną niewiadomą jest to, kto zajmie w kadrze miejsce czwartego przyjmującego. Szansę na to ma jeden z Serbów: Milan Katić albo Mihajlo Stanković. Obaj Serbowie podpisali dwuletnie umowy, jednak w nadchodzącym sezonie tylko jeden z nich uzupełni skład drużyny. Drugi zostanie wypożyczony do innego zespołu.

- Wśród przyjmujących mamy uznanych zawodników - Michała Winiarskiego i Facundo Conte. Został też w zespole Nicolas Marechal. Nad czwartym jeszcze się zastanawiamy. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła – wyznaje prezes PGE Skry.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane