PlusLiga | 2015-06-22 22:07:47 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: effectorkielce.com.pl
Marcin Komenda to nowy rozgrywający Effectora Kielce. 19-letni siatkarz pomimo młodego wieku osiągnął już wiele w rozgrywkach juniorskim. Teraz ma szansę pokazać się w PlusLidze. – Stres będzie, ale jestem ambitny i postaram się jak najszybciej zaaklimatyzować – mówi.
Dlaczego zdecydowałeś się wybrać ofertę Effectora Kielce?
Marcin Komenda: - Przede wszystkim jest to klub z PlusLigi, w którym można się siatkarsko rozwinąć. A to w moim wieku jest najważniejszą rzeczą. Mam szansę powalczyć z drugim rozgrywającym, kto będzie w lepszej formie ten będzie grał. Effector stawia na młodych zawodników i dlatego wydaje mi się, że jest to dla mnie najlepsza droga.
Masz duże sukcesy na szczeblu juniorskim, ale musisz przyznać, że PlusLiga to już zupełnie inny poziom.
- Zgadza się, w tamtym sezonie graliśmy z SMS-em Spała w I lidze i wiem, że przeskok jest dosyć duży. Zdaje sobie sprawę, że na początku na pewno będzie ciężko, bo sama otoczka PlusLigi to zupełnie coś innego. Same transmisje telewizyjne to w tej chwili norma w PlusLidze. Jednak jestem ambitny i mam nadzieję, że jak najszybciej się zaaklimatyzuje.
Ale chyba lekki stres przed debiutem będzie?
- Na pewno. Myślę, że jakby nie było stresu to byłoby to dziwne. Na początku zawsze jest ciężko. Odnosząc się do samego meczu to dla mnie pierwszy set jest najtrudniejszy, później już to wszystko opada i gra się zdecydowanie luźniej.
Jakie cele postawiłeś sobie na ten rok?
- Na pewno rozwój i pomoc drużynie w osiągnięciu jak najlepszych wyników.
Effector to młody zespół, miałeś już okazję grać w jednej drużynie z którymś z naszych zawodników?
- Z tego co pamiętam to chyba nie. Z Mateuszem Bieńkiem minęliśmy się w Spalę. Ja do tej szkoły poszedłem wtedy gdy rocznik 1994 z niej odchodził.
Miałeś za to okazję być już na konsultacjach u Stephana Antigi.
- Tak, to prawda. Pojechałem tam wraz z kolegą z SMS-u, ale było to bardzo ogólne spotkanie. Oprócz mnie było jeszcze czterech innych rozgrywających i to oni byli postaciami, na które przede wszystkim patrzył trener. Trener Antiga pokazał jednak, że też gdzieś patrzy na tych siatkarzy z I ligi.
Twój ostatni sukces to powołanie przez trenera Bednaruka do szerokiej kadry juniorów, która już we wrześniu zagra w Mistrzostwach Świata Juniorów w Meksyku.
- Tak, zostałem powołany, ale jeszcze nie wiem czy pojadę na sam turniej. Z 22 siatkarzy, na pierwszy obóz przygotowawczy pojedzie 16 zawodników. Jeżeli tylko uda mi się tam pojechać, to zrobię wszystko, żeby wziąć udział w mistrzostwach, bo to na pewno poważna impreza, na której można zebrać cenne doświadczenie.
Jaka jest szansa, że pojedziesz?
- Oprócz mnie jest jeszcze Janek Firlej i Krzysiek Bieńkowski. Myślę, że z trójki rozgrywających każdy ma równe szanse. Wydaje mi się, że zadecydują obozy przygotowawcze. Kto tam pokaże się z najlepszej strony, pojedzie na turniej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.