Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-04-29 22:42:12 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf.własna

Brązowy medal jeszcze czeka na właściciela

Świadkami niesamowitego spotkania byli kibice zgromadzeni w Hali Energia w Bełchatowie. Gospodarze byli już o krok od brązowego medalu PlusLigi. Te marzenia muszą być jednak odłożone przynajmniej na kolejny mecz. Jastrzębianie przedłużyli dziś swoje szanse w rywalizacji o najniższy stopień podium sezonu 2014/2015.

Spotkanie rozpoczyna się od skutecznego ataku Lisinaca ze środka siatki. W kolejnej akcji ciekawym zagraniem popisuje się Bartman. Zablokowany Gierczyński i gospodarze mają na swoim koncie już dwa punkty przewagi (3:1). Błędy po stronie przyjezdnych nie pozwalają im odrobić strat punktowych do bełchatowskiej Skry (6:3). Seria udanych zagrań po stronie ekipy ze Śląska sprawia, że po kilku chwilach na tablicy wyników pojawia się remis po 7. Pierwsza przerwa techniczna to oczko więcej na koncie Skry po błędzie Kosoka w polu serwisowym. Po powrocie na plac gry obie drużyny nie unikają prostych błędów, które nieco obniżają poziom rywalizacji (11:10). Od dłuższego czasu oba teamy walczą zażarcie punkt za punkt (13:13). Nieskuteczna obrona bełchatowian daje jastrzębianom punkt więcej (13:14). Na drugiej przerwie technicznej przyjezdni prowadzą jednym punktem po błędzie Winiarskiego w ataku (15:16). Wznowienie gry przynosi ze sobą kolejne błędy po obu stronach siatki (18:18). Nieco dłuższa wymiana zakończona zostaje sprytnym zagraniem bełchatowian (19:18). Przy stanie 20:18 swoich podopiecznych przywołuje do siebie Roberto Piazza. Trzy punkty z rzędu zdobyte przez jastrzębian zmuszają do podobnego manewru trenera Falascę (20:21). Dobra zagrywka Conte sprawia, że w końcówce o dwa punkty lepsi są gospodarze (23:21) i po raz kolejny czas wykorzystuje szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla. Piłka setowa dla gospodarzy pada po sprytnym zagraniu Wlazłego (24:22). Set kończy się atakiem Conte ze środka drugiej linii (25:23).


Od twardej wymiany zaczynają się zmagania w drugiej partii, a punkt pada łupem Skry. Szybką odpowiedź po drugiej stronie siatki daje Bartman. Z kilku opresji obronną ręką wychodzą jastrzębianie, którzy wypracowują sobie dwa punkty przewagi na początku partii (1:3). Ponownie obie ekipy popełniają grzechy poprzedniej partii i nie brakuje błędów w polu serwisowym (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze po bloku na Łasce mają o dwa punkty więcej na swoim koncie (8:6). Po powrocie na plac gry przyjezdni bardzo szybko odrabiają straty (8:8). Brak obrony po stronie gospodarzy sprawia, że na prowadzenie wychodzą jastrzębianie a o czas prosi Miguel Falasca (10:11). Dobre zagrywki Michała Łaski dają jego ekipie możliwość osiągnięcia większej przewagi punktowej (11:15). Druga przerwa techniczna to cztery oczka przewagi po stronie Jastrzębskiego Węgla (12:16). Dobra gra ekipy przyjezdnych oddala nieco nadzieje bełchatowian na szybkie zawieszenie na swoich szyjach brązowych krążków PlusLigi (13:18). Siatkarze Skry Bełchatów nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w tej partii i dzielnie próbują odrabiać straty do rywali (16:20). Dobry blok jastrzębian oddala nadzieje gospodarzy na zwycięstwo w secie (16:23). Ostatecznie zmagania kończą się asem serwisowym jastrzębian (17:25).


Początek trzeciego seta więcej korzyści przynosi gospodarzom, którzy zdołali osiągnąć dwa punkty przewagi już na początku (4:2). Skuteczny blok na Bartmanie zmusza Roberto Piazzę do przywołania do siebie swoich podopiecznych (6:2). Pierwsza przerwa techniczna to cztery punkty przewagi po stronie bełchatowskiej Skry po skutecznym ataku Wrony ze środka siatki (8:4). Po powrocie na plac gry blok gospodarzy obija Gierczyński (8:5). Jastrzębski Węgiel bardzo szybko doprowadza do remisu i na wydarzenia boiskowe reaguje Miguel Falasca (8:8). Atak Winiarskiego po bloku Kosoka ponownie wyprowadza gospodarzy na prowadzenie (10:8). Sprytna kiwka Uriarte oraz as serwisowy Lisinaca pozwala bełchatowianom na utrzymanie swojej przewagi (13:11). Na drugiej przerwie technicznej po błędzie Bartmana w polu serwisowym gospodarze mają trzy punkty przewagi (16:13). Przy stanie 18:13 czas wykorzystuje Roberto Piazza mocno podirytowany tym, co dzieje się na boisku. Wysoka przewaga gospodarzy sprawia, że bełchatowianie odrzucają wszelkie ograniczenia i skrupulatnie powiększają swoją przewagę (21:15). Dobra dyspozycja Winiarskiego mocno przybliża jego ekipę do końcowego sukcesu w tej partii (23:17). Partia kończy się pewnym atakiem Winiarskiego (25:19).


Od wyrównanej walki rozpoczyna się partia numer cztery. Po krótkiej chwili jedno oczko więcej na swoim koncie mają jastrzębianie, ale po błędzie Bartmana w polu serwisowym na tablicy wyników pojawia się remis po 4. Na pierwszej przerwie technicznej po nieco dłuższej wymianie zakończonej atakiem Łaski dwa punkty więcej na swoim koncie mają przyjezdni ze Śląska (6:8). Wznowienie gry to zatrzymany atak Bartmana po kolejnej długiej wymianie (8:9). Mnóstwo weryfikacji wykorzystywanych przez obu trenerów nieco przedłuża rywalizację pomiędzy ekipami, a trzy punkty przewagi na swoim koncie mają jastrzębianie (13:10). Przy stanie 14:10 swoich podopiecznych przywołuje Miguel Falasca. Na drugiej przerwie technicznej swoją bezpieczną przewagę zachowuje ekipa Jastrzębskiego Węgla (11:16). Pomimo trudnej sytuacji w tym secie bełchatowianie próbują jeszcze odrobić straty punktowe (14:18). Oddalające się dla Skry końcowe zwycięstwo zmusza trenera Falascę do przywołania swojej ekipy na krótką rozmowę (15:20). Na niewiele się to zdaje, gdyż nie do zatrzymania okazuje się Michał Łasko (15:21). Dobra zagrywka Brdjovica niepokoi nieco Roberto Piazzę, który prosi o czas (17:21). Zatrzymanie blokiem Mariusza Wlazłego przynosi jastrzębianom pierwszą piłkę setową. Do tie-breaka doprowadza błąd Wrony w ataku (18:25).



Pierwszy punkt w tie-breaku po dłuższej wymianie zdobywa Łasko. Punkt dla bełchatowian z lewego skrzydła zdobywa Conte (1:2). Po bloku na atakującym Jastrzębskiego Węgla na tablicy wyników pojawia się remis po 3. Błędy po stronie gospodarzy sprawiają, że przyjezdni mają na swoim koncie trzy punkty więcej (3:6). W dalszym ciągu problemy z zagrywką ma w tym spotkaniu Wlazły (5:7). Przy zmianie stron jastrzębianie utrzymują dwa punkty więcej (6:8). Przy stanie 6:9 swoich podopiecznych przywołuje Miguel Falasca. Bardzo mocny atak Conte niweluje różnice punktowe do jednego oczka (8:9). Duże poświęcenie w szeregach Skry w obronie nie przynosi ze sobą wyrównania wyniku (9:11). Jastrzębianom niewiele już brakuje do przedłużenia całej rywalizacji o minimum jeden mecz (10:13). Piłka meczowa pada po braku obrony w szeregach Skry (10:14). Spotkanie kończy się autowym atakiem Winiarskiego (10:15).


PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:23, 17:25, 25:19, 18:25. 10:15)

Składy zespołów:

PGE Skra Bełchatów Włazły, Uriarte, Conte, Wrona, Lisinać, Winiarski, Piechocki (L) oraz Marechal, Brdjović, Tille (L), Włodarczyk, Klos;

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Bartman, Kosok, Masny, Pajenk, Wojtaszek (L) oraz Malinowski, Quesque, Filippov, Czarnowski, Popiwczak;

MVP: Michał Łasko

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane