Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-04-12 14:54:12 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: indykpolazs.pl

František Ogurčák: Wziąć przykład z Warszawy

Fot.: Magdalena Kudzia

— Trzeba tylko ograniczyć liczbę własnych błędów, a następny mecz będzie na naszą korzyść – ocenił po sobotnim spotkaniu František Ogurčák.

Niestety, przegraliście pierwszy mecz o 9. miejsce. Co według Ciebie poszło nie tak?

František Ogurčák
: — To spotkanie od początku nie układało się po naszej myśli. Pierwsze dwa sety przespaliśmy, a przeciwnik z kolei grał dobrze. Później w końcu weszliśmy w ten mecz, a w konsekwencji wygraliśmy trzecią partię. Niestety, ale ostatnie słowo należało do nich. Żałujemy tego początku, bo gdybyśmy grali tak cały czas, to byłoby naprawdę dobrze.

Tak jak właśnie mówisz – ten mecz można podzielić na dwie części – początek bez walki, końcówka z walką i żal, że tak się skończyło.

— Żal pozostaje, bo gdy dochodzi się do przeciwnika, to każdy wierzy, że jest szansa na doprowadzenie do tie-breaka i ostatecznego zwycięstwa. A tu rywal zdobywa ostatni punkt fartem – zagrywką, która wpada tuż za siatkę. Nie udało się tego uratować.

Radomianie byli w Waszym zasięgu. Odzwierciedlają to również statystyki.

— Plusem u rywala była ich gra w obronie. Wybronili naprawdę sporo piłek i często nawet te, które wydawałoby się, że są nie do uratowania. My za dużo myliliśmy się w ataku. Gdybyśmy kilka więcej piłek zaatakowali w boisko, to byłaby spora szansa na wygranie tego spotkania. Trzeba tylko ograniczyć liczbę własnych błędów, a następny mecz będzie na naszą korzyść.

Po pierwszym secie nie pojawiłeś się już na boisku…

— Miałem problem z kolanem. Ostatnimi dniami wydawało się, że będzie już z nim wszystko dobrze, a tu znowu coś się dzieje nie tak. Nie było sensu, aby chory zawodnik występował na parkiecie, a zdrowy siedział w kwadracie. Od razu było widać różnicę – chłopaki zaczęli grać lepiej, gdy na boisku nie było kontuzjowanego gracza.

Zakończyliście sezon we własnej hali, przed własną publicznością. Jesteś zadowolony z tego sezonu?

— Ten sezon nie był dla nas dobry. Wszyscy to wiemy – zawodnicy, trenerzy – bo jesteśmy świadomi tego na co nas stać. Nie udało się tego pokazać. Dla mnie osobiście też nie był dobry, bo nie ominęły mnie kontuzje, które nie pozwoliły mi pokazać co potrafię. Nie poddajemy się jednak i gramy dalej. Wierzymy, że w Radomiu odmienimy losy. Wystarczy spojrzeć na Warszawę, która w pierwszym meczu u siebie przegrała 1:3 z Czarnymi, a na wyjeździe wygrała pewnie 3:0. Potrenujemy spokojnie i za tydzień zrobimy wszystko, aby wygrać.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane