Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2015-03-22 20:36:58 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

BBTS na 13. pozycji po złotym secie

W ostatnim meczu tego sezonu ekipa Piotra Gruszki na własnym terenie w rewanżowym starciu podjęła Akademików z Częstochowy. Po wygranej 3:1 na terenie rywala, w lepszej sytuacji byli bielszczanie, jednak ekipa AZS-u przystąpiła do tej rywalizacji niezwykle zmotywowana. Takie podejście poskutkowało i zawodnicy Michała Bąkiewicza doprowadzili do złotego seta. Do tej partii, zespół gospodarzy przystąpił zupełnie odmieniony - uzyskanej przewagi na początku seta nie oddając już do końca gry. Tym samym BBTS zajął 13. miejsce w tabeli. MVP tego meczu został Wojciech Ferens, jednocześnie najlepiej punktujący swojej drużyny. Przyjmujący zakończył mecz z 12 "oczkami".

Przy zagrywce Guillaume Samiki, zespół z Częstochowy uzyskał trzy punkty przewagi, które po chwili odrobili siatkarze z Bielska (3:3). Już po chwili niemoc w grze gospodarzy powróciła, a wraz z nią błędy własne w ataku (3:7). Na nerwową sytuację w swoim zespole zareagował trener Gruszka, który poprosił o przerwę dla swojej drużyny. Po przerwie dobrze zafunkcjnował blok bielszczan (5:7). Po chwili na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Następnie zawodnicy gości skuteczniej spisywali się w ataku, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej uzyskali cztery punkty przewagi (12:16). Po czasie dwoma dobrymi akcjami popisał się Wojciech Ferens (14:16). Punkt na miarę 22 dla ekipy gospodarzy zdobył Miguel De Amo (17:22). Rafał Szymura kiwką w kontrze zakończył pierwszego seta (21:25).

Druga odsłona meczu w hali Pod Dębowcem, rozpoczęła się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2), jednak już po chwili częstochowianie uzyskali pięciopunktową przewagę (2:7). Po przerwie sędzia przyznał czerwoną kartke ekipie z Bielska-Białej, zaś festiwal dobrej gry po stronie gości trwał nadal (3:11). Gdy na tablicy wyników pojawił się 10-punktowy dystnas między obydwoma ekipami o przerwę poprosił trener gospodarzy (3:13). Po ataku Janeczka w antenkę bielszczanie zdobyli swój 5 punkt, po czym błąd w ataku popełnił przyjmujący gości (6:14). W dalszej częsci meczu ekipa Michała Bąkiewicza utrzymywała wysokie prowadzenie nad drużyną gospodarzy (8:18, 10:20, 12:22). W kolejnych akcjach podopieczni Gruszki próbowali odbudować swoją grę na kolejną odsłonę stracia z Akademikami (15:22). Blok na Ferensie zakończył drugi set meczu (16:25).

Trzecia partia była ostatnią szansą dla bielszczan na odwrócenie losów tego spotkania, jednak podopieczni trenera Gruszki nie potrafili przełamać swojej słabej skuteczności w ataku (2:4). Blok na Gonzalezie dał 6 "oczko" gościom (3:6). Do remisu swój zespół doprpwadził Jose Luis Gonzalez asem serwisowym, po czym dodał drugi punkt bezpośrednio z zagrwyki, czym sprowadził swój zespół na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po chwili kiwkę Samiki zatrzymał bielski blok (10:9), zaś akcja Ferensa dała gospodarzom dwa punkty przewagi (11:9). Dwie skuteczne akcje w kontrze częstochowian doprowadziły do remisu (12:12). Gdy goście ponownie uzyskali przewagę przy zagrywce Janeczka, o czas poprosił trener Gruszka (12:15). Po chwili przewaga Akademików ponownie urosła do czterech "oczek" (14:18). Atak Samiki dał gościom pierwszą piłkę meczową (18:24), zaś kapitan zespołu z Częstochowy - Bartosz Janeczek - punkt na miarę zwycięstwa (19:25).


-------


ZŁOTY SET:

Od błędu w zagrywce gości rozpoczął się ostatni set w tym starciu (1:0). Po chwili do wyrównania doprowadzili siatkarze Częstochowy (1:1). Następnie Szymura został zatrzymany skutecznym blokiem, po czym Przybyła popisał się atakiem ze środka (3:2). Gdy na tablicy wyników pojawiło się trzypunktowe prowadzenie zawodników z Bielska o czas poprosił Michał Bąkiewicz (5:2). Niebawem, atakiem ze skrzydła popisał się Wojciech ferens (6:3). W kolejnej akcji Polański dał swojej ekipie punkt na miarę zmiany stron (8:4). Wideoweryfikacja na prośbę Michała Bakiewicza potwierdziła jedynie skuteczność bloku gospodarzy, po czym Janeczek został zatrzymany na siatce (9:4). Z każdą kolejna akcją zagrania bielszczan przybliżały ich do końca tej rywalizacji (12:7). Po chwili mocnym atakiem w kontrze popisał się Ferens (13:9). Następnie ten sam zawodnik pomylił się na skrzydle i dał przeciwnikowi 11 punkt (13:11). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił Piotr Gruszka. Atak Buniaka przyniósł ekipie gospodarzy pierwszą piłkę meczową (14:11). Wojciech Ferens atakiem w kontrze zakończył rywalizację bielszczan w tym sezonie (15:11).



BBTS Bielsko-Biała - AZS Częstochowa 0:3 (21:25, 16:25, 19:25)

Składy zespołów:

BBTS Bielsko-Biała
: Kapelus, Gonzalez, Neroj, Ferens, Buniak Sobala, Dębiec (L) oraz Kwasowski, Pilarz, Błoński, Polański, Czauderna (L)

AZS Częstochowa: de Amo, Janeczek, Samica, Przybyła, Udrys, Szymura, Stańczak (L) oraz Buczek, Napiórkowski, Kaczyński

Złoty set: 15:11.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane