PlusLiga | 2015-03-17 22:55:25 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf.własna
Tylko w pierwszym secie lepsi okazali się gospodarze w drugim półfinałowym meczu pomiędzy ekipami z Jastrzębia i Rzeszowa. Niezwykle długa i wyczerpująca partia inauguracyjna swoim przebiegiem zaspokoiła oczekiwania najbardziej wymagających kibiców. W kolejnych setach rządzili już przyjezdni, którzy w efekcie prowadzą już w całej rywalizacji 2:0. MVP dzisiejszego spotkania został Fabian Drzyzga.
Drugie spotkanie w tej parze półfinałowej rozpoczyna się od wymiany zakończonej błędem po stronie rzeszowskiego teamu. W kolejnej akcji przez jastrzębski blok przebija się Ivović. Początek pierwszej partii to wyrównana gra po obu stronach siatki (4:3). Na skuteczny atak Kosoka ze środka siatki szybko odpowiada Dryja, a punktowym serwisem popisuje się Drzyzga. Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga przyjezdnych po ataku Schopsa z prawego skrzydła (7:8). Po powrocie na plac gry nieco dłuższą wymianę kończą na swoją korzyść gospodarze. Od początku spotkania żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (10:11). Po ataku w aut jastrzębian dwa oczka przewagi uzyskują wreszcie przyjezdni z Rzeszowa (11:13). Dwie dobre akcje po stronie gospodarzy bardzo szybko doprowadzają do remisu po 13. Na drugiej przerwie technicznej ponownie niewiele lepsi są rzeszowianie (15:16). Pojedynczym blokiem zatrzymany zostaje Penchev i w bardzo ważnej fazie seta punkt więcej na swoim koncie mają gospodarze. Sytuacji rzeszowian nie poprawia także błąd Bułgara w kolejnej akcji i przy stanie 19:17 ekipę do siebie przywołuje trener Kowal. Różnica punktowa nie utrzymała się długo i bardzo szybko na tablicy wyników pojawia się remis po 19. Dwa punkty straty do gospodarzy zmuszają trenera Kowala do wykorzystania drugiej przysługującej mu przerwy (21:19). Po bloku na Łasce rzeszowianie odrabiają straty i tym razem szybko reaguje Roberto Piazza (22:22). Pewny atak Schopsa daje jego ekipie pierwszą piłkę setową, ale o drugą przerwę prosi jeszcze włoski szkoleniowiec gospodarzy (23:24). Ostra wymiana w końcówce dostarczyła wielu emocji kibicom. Wreszcie po zaciętej wymianie i licznych piłkach setowych nieco więcej szczęścia mają gospodarze, którzy wygrywają 34:32.
Druga partię udanym atakiem ze środka rozpoczyna Dryja. W kolejnej akcji po nieco dłuższej wymianie blokiem punktuje Masny (1:1). Z kolei na pojedynczym bloku nie radzi sobie Łasko i rzeszowianie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (2:4). Dobra zagrywka Nowakowskiego powiększa przewagę przyjezdnych do trzech punktów (3:6). Na pierwszej przerwie technicznej po asie serwisowym Drzyzgi Asseco Resovia prowadzi już 4:8. Wznowienie gry przynosi ze sobą skuteczny atak Kosoka ze środka siatki, na co szybką odpowiedź daje Schops (5:9). Przy stanie 6:11 swoich podopiecznych przywołuje do siebie szkoleniowiec gospodarzy, próbując odwrócić losy tej partii. Mocno nakręceni rzeszowianie prowadzą od początku tej partii, na co bezsilny wydaje się być zespół z Jastrzębia. Jeszcze przed przerwą techniczną czas wykorzystuje Roberto Piazza (7:14). Odrabianie strat przez jastrzębski team daje wiele do myślenia trenerowi Kowalowi, który przywołuje do siebie swoich podopiecznych (10:15). Druga przerwa techniczna to sześć oczek więcej na koncie przyjezdnych po błędzie w ataku Gierczyńskiego (10:16). Dobry atak Malinowskiego to ciągle za mało by przeciwstawić się dobrze dysponowanemu rywalowi (12:17). Rzeszowianie kontrolują przebieg tej partii, nie pozwalając jastrzębianom na zbyt wiele (16:20). Skuteczny atak Nowakowskiego mocno przybliża jego ekipę do osiągnięcia końcowego sukcesu w tej partii (17:22). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po dobrej zagrywce Ivovića (17:24). Partia kończy się zepsutą zagrywką Masnego (17:25).
Trzeciego seta od błędu w polu serwisowym rozpoczyna Dryja, po czym ten sam błąd popełnia Łasko. Błąd jastrzębian w przyjęciu wykorzystuje Nowakowski (1:2). Rzeszowianie po kilku dobrych zagraniach wypracowują sobie dwa punkty przewagi (3:5). Gospodarze jednak nie pozwalają przyjezdnym na powiększenie przewagi i doprowadzają do remisu po 6. Na pierwszej przerwie technicznej Asseco Resovia ma jeden punkt przewagi po skutecznym ataku Schopsa (7:8). Nieco dłuższą wymianę kończą na swoją korzyść goście po ataku Buszka. Mnóstwo zepsutych zagrywek po obu stronach siatki obniża nieco poziom sportowy tego seta (10:12). Kolejny as serwisowy Drzyzgi powiększa różnicę punktową i o czas prosi trener Piazza (11:15). Kolejny pewny atak Schopsa sprawia, że druga przerwa techniczna to pięć punktów więcej po stronie gości. Przy stanie 12:19 czas wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy, który zdaje sobie sprawę, że ten set zaczyna powoli uciekać. Po ataku Pencheva ze środka drugiej linii sytuacja jastrzębian w tej partii jest już bardzo zła (14:21). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po asie serwisowym Buszka (15:24). Set kończy się skutecznym zagraniem Konarskiego (16:25).
Zmagania w czwartej partii od mocnego uderzenia rozpoczynają przyjezdni, którzy bardzo szybko osiągają trzy punkty przewagi (1:4). Niemoc w obronie jastrzębian napędza tylko szeregi drużyny z Rzeszowa, która na pierwszej przerwie technicznej prowadzi już 3:8. Po powrocie na plac gry rzeszowianie kontrolują przebieg rywalizacji (5:10). Jastrzębianie, pomimo złej sytuacji w tej partii, próbują jeszcze zrobić wszystko, by powalczyć z rzeszowskim teamem (8:13). Kilka błędów po stronie przyjezdnych niweluje nieco różnicę punktową i do reakcji na wydarzenia boiskowe zmuszony jest trener Kowal (12:14). Błąd w przyjęciu popełnia Quesque i na drugiej przerwie technicznej rzeszowianie prowadzą 12:16. Pojedynczy blok Dawida Dryji na Gierczyńskim daje ekipie gości nieco więcej wytchnienia (13:17). Dobre zagrania po stronie gospodarzy niwelują różnicę punktową do dwóch oczek (16:18). Więcej mocy w końcowej fazie partii mają rzeszowianie, którzy dzięki atakowi Buszka mają już cztery punkty przewagi, a o czas szybko prosi szkoleniowiec gospodarzy (18:22). Jastrzębianie jednak nie zamierzają się jeszcze poddawać i próbują odrobić straty. Po ataku Pencheva w aut pomiędzy ekipami jest tylko punkt różnicy i tym razem przerwę wykorzystuje Andrzej Kowal (21:22). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po błędzie Pajenka w polu serwisowym (22:24). Całe spotkanie po długiej wymianie kończy Schops (22:25).
Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (34:32, 17:25, 16:25, 22:25)
Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Kosok, Quesque, Wojtaszek (L) oraz Malinowski, Popiwczak, Filippov, Czarnowski;
Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Drzyzga, Penchev, Schops, Dryja, Ivović, Ignaczak (L) oraz Lotman, Buszek, Holmes, Tichacek, Konarski;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.