PlusLiga | 2015-03-05 18:52:37 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- Po trudnym boju, ale plan został wykonany, awansowaliśmy do półfinału i będziemy walczyć o medale. Bardzo chcielibyśmy zaskoczyć w nim swoją postawą - stwierdził przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, tuż po zakończeniu I rundy play off z Cuprum Lubin.
PlusLiga: Jest pan chyba jedynym zawodnikiem JW, który zagrał we wszystkich meczach w tym sezonie.
Krzysztof Gierczyński: Przed startem rozgrywek założyłbym się o wszystkie pieniądze, że tak nie będzie. Ale sport, życie płata różne niespodzianki. Nawet w tym pierwszym meczu sezonu, gdy w składzie był jeszcze Kaliberda, też zagrałem.
Rywalizacja z Lubinem zakończyła się pomyślnie, ale dramaturgii nie brakowało. W drugim pojedynku przegrywaliście 0:1 i 5:11 w drugim secie.
- Potrzebowaliśmy tego jednego wygranego seta na przełamanie, bo wcześniej przegraliśmy pięć meczów z rzędu. Było nieciekawie i ten wygrany na przewagi set przywrócił nam wiarę, potem grało nam się znacznie lepiej. Inauguracyjna partia 3. meczu gładko padła naszym łupem i wydawało się, że Lubin nie nawiąże już walki. Pomyliliśmy się, bo rywale nie zamierzali tanio sprzedać skóry i musieliśmy bić się o wygraną przez pięć setów.
- W drugim spotkaniu stoczył pan chyba małą walkę z samym sobą? Trener wprowadził nawet za pana Malinowskiego, a po powrocie na boisko znów grał pan świetnie.
- Proszę mi wierzyć, że są takie chwile, kiedy wsparcie z ławki jest na wagę złota. Człowiek czasami potrzebuje spojrzeć na rywalizację z dystansu. Jak mówiliśmy wcześniej, rozegrałem wszystkie mecze w sezonie, mam prawo być zmęczony. Ta krótką chwila oddechu wystarczyła, żebym poczuł się lepiej. Tyle się już w życiu nagrałem, że w ogóle nie patrzę na ilość otrzymanych piłek czy zdobytych punktów, na to jak wypadam statystycznie. Najważniejsze, że wciąż jestem w stanie pomóc drużynie. Jeśli wygrywamy, a do tego jeszcze zagram dobrze, to cieszę się podwójnie.
W półfinale powinno być już troszeczkę łatwiej, bo w połowie marca ma wrócić do gry Zbyszek Bartman.
- Tak, już powoli zaczyna pracować, będzie więc wsparcie, możliwość dokonania zmiany, co może okazać się kluczowe.
Ćwierćfinałowa faza play off rozgrywana była nowym systemem, o którym mówiło się różnie. Jak te nowe reguły sprawdziły się w praktyce?
- To zależy kto ocenia. Zespoły, które wygrały dwa mecze pewnie powiedzą, że fajnie. Natomiast w naszym przypadku, gdzie przegraliśmy pierwszą batalię, zaistniało ryzyko, że przy kolejnym potknięciu będzie już po nas. Pewnie też dlatego ten sobotni mecz wyglądał jak wyglądał - bo wiedzieliśmy jak niesamowicie jest ważny. Istnieje ryzyko, że drużynę, która pracowała na dobrą pozycję w tabeli przez siedem miesięcy, tuż przed play offami dopadnie jakaś kontuzja czy grypa, która na przykład teraz panuje, ze składu wypadnie 1-2 zawodników i te kilka miesięcy ciężkiej pracy może obrócić się wniwecz.
*Więcej na plusliga.pl
**Rozmawiała Ilona Kobus, plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.