PlusLiga | 2015-02-27 14:58:18 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: assecoresovia.pl
Jutro o godz. 17:00 Asseco Resovia we własnej hali podejmie Cerrad Czarnych Radom. W ćwierćfinałowej rywalizacji zespół z Podkarpacia prowadzi 1-0 i od półfinału PlusLigi dzieli go już tylko jeden mecz.
Sobotnie zwycięstwo nad Czarnymi Radom da podopiecznym trenera Andrzeja Kowala awans do półfinału. Pierwsze spotkanie w Radomiu było bardzo trudne, dlatego też i we własnej hali zespół może spodziewać się ciężkiej przeprawy. Jeśli nie uda się awansować w sobotę, kolejną szansę siatkarze z Rzeszowa będą mieć w niedzielę. - Zagraliśmy ostatnio trzy trudne mecze, z Friedrichshafen, potem Bełchatowem, no i teraz w Radomiu. Wytrzymaliśmy trudy tych spotkań i to się liczy. Nieważna była ilość setów, tylko wygrana. Jeżeli ktoś myślał, że tutaj jest łatwiej niż w Kędzierzynie-Koźlu, to się nie zna na siatkówce. Każdy przeciwnik zaczyna od zera - mówił po meczu w Radomiu trener Andrzej Kowal.
Asseco Resovia w środę pokonała Czarnych na ich terenie 3:2. Trener korzystał z szerokiego składu, który przy napiętym do granic możliwości terminarzu, jest dużym atutem zespołu. - Gdybyśmy nie mieli szerokiego składu, to byśmy nie byli tam, gdzie jesteśmy. Dziś wygraliśmy tymi, którzy weszli z ławki rezerwowych. Rafał Buszek czy Russel Holmes podnieśli jakość. Bez nich nie wygralibyśmy rundy zasadniczej z pewnością. Nie będę już komentował systemu rozgrywek. Szczególnie wiadome jest zdanie trenerów zespołów, które biorą udział jeszcze w rozgrywkach europejskich - powiedział Kowal.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.