PlusLiga | 2015-02-08 13:04:32 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
- Mam nadzieję, że jak najszybciej rozwiążemy swoje problemy i już w piątek, w rywalizacji z Kędzierzynem-Koźle zaprezentujemy się dużo skuteczniej - skomentował środkowy Transferu Bydgoszcz, po porażce 0:3 z Jastrzębskim Węglem.
Porażka z Jastrzębskim Węglem 0:3 była chyba jedną z tych najtrudniejszych do przełknięcia - dużo walki na styku i sety przegrane w samych końcówkach?
Wojciech Jurkiewicz: - Najtrudniejszych z naszego punktu widzenia, bo jastrzębianie pewnie bardzo się ucieszyli. Niestety, byli skuteczniejsi w końcówkach, a my, choć w każdym secie mieliśmy przewagę, nie potrafiliśmy doprowadzić korzystnego wyniku do końca, postawić kropki nad „i”, no i tak to się skończyło. Myślę, że troszkę dla nas niesprawiedliwie, aczkolwiek to pokazało, że ostatnie porażki nie pomogły nam w zbudowaniu pewności siebie i pewnie te trzy przegrane końcówki są tego konsekwencją. Musimy jak najszybciej powrócić do swojego grania, do tego co prezentowaliśmy jakiś czas temu.
Ale też chyba do wyjściowej szóstki, bo w sobotę zagraliście w nieco przemeblowanym składzie?
- Przetasowania w składzie są związane z problemami zdrowotnymi poszczególnych zawodników, ale to jest normalne, trzeba się liczyć z tym, że sezon jest długi i takie rzeczy się zdarzają. Mam nadzieję, że jak najszybciej rozwiążemy swoje problemy i już w piątek, w rywalizacji z Kędzierzynem-Koźle zaprezentujemy się dużo skuteczniej - bo wydaje mi się, że w sobotę nie było źle jeśli chodzi o styl, ale zabrakło skuteczności w końcówkach.
Szczególnie - co wynika ze statystyk - po negatywnym przyjęciu zagrywki?
- Zazwyczaj na wysokiej piłce jest dużo trudniej, ale też nie zawsze udaje się grać z perfekcyjnym przyjęciem. Jeśli już takie jest, staramy się to wykorzystać maksymalnie. Musimy wierzyć, że przyjdą dla nas lepsze czasy, bo ostatni okres nie jest najszczęśliwszy.
Porażką z Jastrzębskim Węglem odebraliście sobie szansę na 3. lokatę w tabeli, która przed sobotnim pojedynkiem była całkiem realna…
- Na pewno to trzecie miejsce było w zasięgu naszej drużyny, ale w sobotę faktycznie oddaliliśmy się od tego. Niemniej, cały czas mamy o co walczyć i cały czas jest też realna strata miejsca w klasyfikacji, które zajmujemy na ten moment. Musimy więc mocno się skoncentrować i mocno walczyć. Niestety, tak to wygląda, że drużyny z dołu tabeli również naciskają i nasza pozycja nie jest tak ugruntowana, żebyśmy mogli być zupełni spokojni. Te ostatnie dwie kolejki spotkań będą kluczowe dla ostatecznych rozstrzygnięć w rundzie zasadniczej i mam nadzieję, że będzie dobrze.
Więcej na: plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.