PlusLiga | 2015-02-06 17:06:29 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: transferbydgoszcz.pl
Bydgoszczanie stają przed niezwykle trudnym zadaniem. Już jutro rozegrają mecz, który można określić mianem tego za „sześć punktów”. Dla ostatecznego układu tabeli może być to jedno z kluczowych spotkań.
Podopieczni Vitala Heynena podnieśli się po bardzo słabym meczu, jaki rozegrali w ubiegłą sobotę w Bełchatowie. Prócz Jakuba Jarosza każdy z siatkarzy miał wiele do przemyślenia po tym spotkaniu, bowiem niewiele funkcjonowało tak, jak powinno. Światełkiem w tunelu był tylko nasz atakujący, ale jeden zawodnik nie był w stanie przeciwstawić się świetnie spisującym się bełchatowianom.
Zupełnie inaczej zagraliśmy w środę. Nie indywidualnie, a zespołowo. Trener Heynen mocno zamieszał składem. Postawił w kwadracie Dawida Murka i to jako jednego ze zmienników na przyjęciu, a poza meczową dwunastką znalazł się Tomasz Bonisławski. Podstawowym libero został Andrew John Nally, a jego miejsce na przyjęciu w wyjściowej szóstce zajął Marcin Waliński.
Do Jastrzębia Transfer Bydgoszcz pojechał z nadziejami na korzystniejszy wynik, licząc iż powtórzy taką grę, jak w meczu z Asseco Resovią, dokładając znacznie lepszą zagrywkę. To niezwykle ważne spotkanie, zarówno dla nas, jak i dla gospodarzy. Ci po przegranej z Czarnymi Radom, wrócili na właściwe tory w meczu z Effectorem Kielce, wygrywając w trzech setach. Świetne spotkanie rozegrał Mateusz Malinowski, który zdobył 18 punktów, przy skuteczności 58%.
Podopieczni Roberto Piazzy mają na swoim koncie 48 punktów i odebrali bydgoszczanom czwarte miejsce w tabeli. Tracmy do nich dwa „oczka”, które może odrobić już jutro i odzyskać straconą pozycję. To bardzo ważne w kontekście późniejszej walki w play-offie. Zanim ona, pozostały jeszcze trzy kolejki. Prócz meczu z Jastrzębiem, trandfer zagra jeszcze z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i Czarnymi Radom.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.