PlusLiga | 2015-02-06 13:45:20 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
AZS Częstochowa w ostatniej kolejce PlusLigi przegrał z Cuprum Lubin 1:3. Pomimo zaciętego spotkania trzy punkty z Częstochowy wywieźli lubinianie - Zabrakło nam chłodnej głowy - powiedział po meczu Adrian Stańczak, libero Akademików.
Środowy mecz pomiędzy AZS-em Częstochowa a Cuprum Lubin stał na naprawdę wysokim poziomie. Kibice zgromadzenie w hali na Zawodziu byli świadkami długich i efektowych akcji. Ostatecznie trzy cenne punkty do swojego konta dopisali lubinianie.
- Kibice byli świadkami fajnych akcji, ale dla nas najważniejszy jest wynik. Możemy grać źle, nierówno, ale chcielibyśmy przede wszystkim wygrywać. W środę ten mecz nam nie wyszedł i przegraliśmy 1:3. Myślę, że zabrakło nam chłodnej głowy, ponieważ w dwóch pierwszych setach byliśmy bliscy zwycięstwa nawet prowadziliśmy w końcówkach. Niestety nie potrafiliśmy utrzymać przewagi do końca i przez to zwycięstwo z Częstochowy wywiózł zespół Cuprum Lubin - powiedział Adrian Stańczak.
I dodał - Myślę, że zespół z Lubina jest jednym z najrówniej grających drużyn w PlusLidze. Dla nich to pierwszy sezon w ekstraklasie i prezentują się bardzo dobrze. Należą im się gratulacje za to środowe spotkanie.
W najbliższych meczach częstochowska drużyna zmierzy się z jeszcze bardziej wymagającymi przeciwnikami. W sobotę biało-zieloni zagrają na wyjeździe z PGE Skrą, a tydzień później podejmie u siebie Asseco Resovię Rzeszów.
- Przed nami trudne spotkanie, aczkolwiek pojechaliśmy do Gdańska i również wszyscy nas skazywali na pożarcie, a pokazaliśmy charakter i zwyciężyliśmy dość łatwo 3:0. Życzylibyśmy sobie również tego samego w meczu ze Skrą Bełchatów, ponieważ takie zwycięstwa na pewno podbudowują i dają przysłowiowego kopa na następne mecze - zakończył Stańczak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.