PlusLiga | 2015-02-05 15:24:56 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Na trybunach komplet widzów i fantastyczna atmosfera, a na boisku kolejne zwycięstwo mistrzów Polski. Tak wyglądał pojedynek w Ergo Arenie pomiędzy Lotosem Treflem Gdańsk i PGE Skrą Bełchatów w ramach 23. kolejki PlusLigi. Bełchatowianie wygrali 3:1.
- To coś niesamowitego. W tamtym roku na meczu Ligi Światowej było tutaj mniej ludzi, a przecież grała reprezentacja. Na meczu ligowym to coś wspaniałego. My to czasami przeżywamy w Atlas Arenie. Cieszymy się, że kolejna hala dołącza do grona tych dużych hal, które wypełniają się po brzegi. Przy takiej publiczności gra się super - mówi Karol Kłos.
Ale bełchatowianie nie mieli łatwego zadania. W pierwszej partii gospodarze mocno postraszyli podopiecznych Miguela Falaski. - W pierwszym secie Lotos zagrał bardzo dobrze. Bardzo dużo bronili i szczerze mówiąc to przyćmili nas w tym pierwszym secie. Wiedzieliśmy jednak, że nie będą tak grać przez cały mecz i przyjdzie nasza szansa. Wykorzystaliśmy ją. Słabo zaczęliśmy ten mecz, ale z czasem było coraz lepiej. Oni też byli zmęczeni i nie grali już tak fenomenalnie jak w tym pierwszym secie i my to wykorzystaliśmy. Bardzo się cieszymy, bo ten mecz był bardzo trudny i myślę, że było to widać - dodaje środkowy bełchatowian.
Zwycięstwo pozwoliło PGE Skrze zachować pierwsze miejsce w PlusLidze.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.