PlusLiga | 2015-01-26 18:11:38 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Bełchatowscy siatkarze i ich kibice nie mogli sobie wymarzyć lepszego początku roku. PGE Skra nie tylko zapewniła sobie awans z pierwszego miejsca do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, ale wróciła też na fotel lidera PlusLigi.
W styczniu mistrz Polski rozegrał sześć spotkań i wszystkie wygrał. Bez straty punktu. Forma rośnie z każdym meczem. - Cieszymy się, że wróciła ta nasza gra i miejmy nadzieję, że przez najbliższy czas będziemy prezentowali taki poziom, a być może podczas play-offów nasza forma osiągnie wyżyny - mówi Wojciech Włodarczyk.
PGE Skra obserwuje swoich ligowych rywali z pozycji lidera, ale przyjmujący bełchatowian nie ukrywa, że przygląda się sytuacji w tabeli. Play-offy są już coraz bliżej. - Pojawia się pytanie na kogo trafimy... na miejscach 7-8 jest jakiś dziwny układ. Myślę, że na ZAKSĘ raczej nie chcielibyśmy trafić. Czy to pierwsze miejsce jest takie wymarzone, tego jeszcze nie wiemy. Ważne, abyśmy w dalszej części rozgrywek prezentowali dobrą formę. My nie będziemy kalkulować z kim byłoby lepiej zagrać, a z kim nie. Może inne drużyny będą coś w tym kierunku robić.
- Mamy obecnie pierwsze miejsce, ale przed nami jeszcze ciężkie mecze z Transferem, Lotosem czy Resovią. Wszystko jest sprawą otwartą. Cel mamy jeden. Z każdym spotkaniem chcemy grać coraz lepiej - nie ma wątpliwości drugi trener PGE Skry Bełchatów Fabio Storti.
Zanim bełchatowianie wrócą do ligowych zmagań czeka ich jeszcze ostatni pojedynek w fazie grupowej Ligi Mistrzów. We wtorek podopieczni Miguela Falaski zagrają z Jihostrojem Czeskie Budziejowice.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.