PlusLiga | 2015-01-16 11:29:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: wksczarni.pl
Przed siatkarzami Cerrad Czarnych Radom wielkimi krokami zbliżają się spotkania z czołówką naszej ligi. Na początek, sobotnia potyczka z aktualnym mistrzem Polski, PGE Skrą Bełchatów. W pierwszym meczu w Radomiu, Cerrad Czarni polegli dopiero po pięciosetowej walce.
Po zeszłotygodniowej, przegranej walce o punkty z Cuprum Lubin, przed siatkarzami Roberta Prygla i Wojciecha Stępnia, czeka seria czterech meczy z czołowymi drużynami PlusLigi. Na początek zawodnicy Cerrad Czarnych zagrają w oddalonym od Radomia o 140km Bełchatowie.
Aktualny mistrz Polski obecnie w tabeli ligowej zajmuje trzecią lokatę. Podopieczni Miguela Falasci, w dotychczasowych 19 kolejkach mają na swoim koncie 46 punktów tracąc tylko jedno "oczko" do lidera z Rzeszowa. Skra może także poszczycić się bilansem 16 zwycięstw i 3 porażek. W pierwszej rundzie obecnych rozgrywek, Skra dopiero po tie-breaku w radomskiej hali MOSiR-u, wręcz "wyrwała" zwycięstwo gospodarzom. Czy Czarni są w stanie nawiązać równorzędną walkę z jednym z głównych faworytów do końcowego sukcesu w PlusLidze?
- Ciężko będzie czymkolwiek zaskoczyć drużynę Skry w ich własnej hali. Jeżeli zagrają na swoim najwyższym poziomie, to będzie niezwykle trudne dla nas spotkanie. Jesteśmy świadomi tego, jaki poziom prezentuje aktualny mistrz Polski. Jeżeli natomiast Bełchatów nas zlekceważy i zagra poniżej oczekiwań, a my zagramy na maksimum swoich umiejętności, to kto wie czy nie będzie nas stać na wygrane w setach, a może i nawet wyrywać punkty - podkreśla przyjmujący Cerrad Czarnych Radom, Dirk Westphal.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.