PlusLiga | 2015-01-05 22:51:16 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: effectorkielce.com.pl
Po niedzielnym zwycięstwie z AZS-em Częstochowa siatkarze Effectora Kielce zgodnie podkreślali, że był to mecz o przysłowiowe sześć punktów. - Nasza gra mogła się podobać i musimy ją kontynuować - przyznał po meczu Grzegorz Pająk.
Adrian Staszewski (Effector Kielce):
- Przed tym spotkaniem sytuacja nasza i Częstochowy była bardzo podobna, a dzielił nas zaledwie punkt. Dlatego tym bardziej zwycięstwo cieszy, bo wygrane z naszymi sąsiadami z tabeli liczą się podwójnie. Odrzuciliśmy dziś przeciwników zagrywką od siatki i to zmusiło ich to popełniania błędów. Graliśmy dziś dobrze pasywnym blokiem, a stąd rodziły się kontrataki, które próbowaliśmy wykorzystywać. Roztrwoniliśmy głupio przewagę, którą wypracowaliśmy sobie w pierwszym secie, ale to wszystko jest w tej chwili nieważne. Najważniejsze, że wywozimy stąd komplet punktów.
- Trzy drużyny przed tą kolejką miały 12 punktów i dlatego ta wygrana bardzo cieszy. Jeżeli teraz uda nam się wygrać z BBTS-em i powalczyć o punkty z Treflem Gdańsk to możemy umocnić się na 10. pozycji. Było trochę stresu w pierwszym secie, w drugim zagraliśmy dobrze zagrywką i kontratakiem. Trzeci i czwarty set to już słabsza gra rywali i sporo niepotrzebnych dyskusji z sędziami. Nie zazdroszczę debiutu Bąkiewiczowi, bo każdy na pewno chciałby w tym dniu wygrać, a on zakończył mecz z czerwoną kartką.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.