PlusLiga | 2015-01-03 13:32:42 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Czas na pierwsze siatkarskie emocje w 2015 roku. Tym razem na rozkładzie jest Indykpol AZS Olsztyn z którym PGE Skra zmierzy się dwa razy. Dziś oba zespoły zagrają w lidze, a w niedzielę w Pucharze Polski.
- Oba spotkania traktujemy bardzo poważnie - przekonuje Karol Kłos. - W lidze potrzebujemy punktów, a jeżeli chcemy powalczyć o Puchar Polski to po prostu musimy wygrać z Indykpolem. Nastawiamy się na te mecze tak samo mocno. Myślę, że to drugie spotkanie może być trochę trudniejsze, bo może zabraknąć trochę sił. Zobaczymy jak potoczy się ten pierwszy pojedynek - dodaje.
Po kilku słabszych spotkaniach bełchatowianie chcą wrócić na zwycięską drogę. Po ostatniej porażce z ZAKSĄ nie brakuje komentarzy, że mistrza Polski dopadł kryzys. - Ten okres świąteczno-noworoczny jest ciężki. Dostaliśmy pięć dni wolnego i gdzieś tam człowiek na pewno się rozleniwia i wychodzi z tego rytmu. Po powrocie dostaje się trochę w kość. Nie ma w PlusLidze drużyny, które nie miałaby jakiegoś dołka i nie przegrała kilka spotkań. U nas też coś takiego przyszło. Najważniejsze, aby wrócić teraz do właściwego rytmu. Śmiejemy się, że lepiej teraz przegrać kilka spotkań niż trzy w play-offach i odpaść - kończy środkowy PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.