PlusLiga | 2014-12-31 21:16:11 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: azsczestochowa.pl
- Oczywiste jest, że zawodnicy będą do mnie zwracać się po imieniu. Byłoby bardzo nienaturalne i głupie, gdybyśmy nagle zmienili tę formę - mówi w nowy trener Akademików Michał Bąkiewicz.
Jeszcze kilka tygodni temu był Pan zawodnikiem, a dziś już szykuje drużynę w roli trenera do spotkania z Effectorem Kielce. Wszystko szybko się dzieje...
Michał Bąkiewicz: - Bardzo szybko. Gdy zdałem sobie sprawę, że – mimo przerwy w ubiegłym sezonie – zdrowotnie nie jestem w stanie podołać, poszedłem do prezesów i powiedziałem im o tym. Wtedy dostałem propozycję, by dołączyć do sztabu trenerskiego i przyglądać się pracy Marka Kardosa. To już była dla mnie wielka zmiana.
Tymczasem kilka tygodni później trener Kardos rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.
- Jestem bardzo wdzięczny Markowi za to, że mogłem się od niego uczyć. Marek był moim ostatnim trenerem w roli zawodnika i sądzę, że, tak jak od każdego z poprzedników, także od niego coś wezmę do mojej pracy.
Co Pan pomyślał, gdy szefowie klubu złożyli Panu propozycję pracy w roli pierwszego trenera?
- Przyznam szczerze, że się tego nie spodziewałem, więc byłem zaskoczony. Gdy usłyszałem, na czym ma polegać ta koncepcja prowadzenia drużyny, a pan Ryszard Bosek zapewnił mnie, że będzie mi pomagał, nie miałem już wątpliwości. Podaliśmy sobie ręce i wszyscy pracujemy nad tym, by zespół grał jak najlepiej.
Fakt, że był Pan kolegą z boiska obecnych zawodników pomoże, czy przeszkodzi?
- Jestem przekonany, że pomoże. Każdy z nas wie, że moja rola w drużynie się zmienia, ale nie oznacza to, że nagle stanę się „panem trenerem". Mamy wiele przykładów młodych szkoleniowców, którzy dopiero zakończyli swoje kariery i rozpoczęli pracę trenerów. Oczywiste jest, że zawodnicy będą do mnie zwracać się po imieniu. Byłoby bardzo nienaturalne i głupie, gdybyśmy nagle zmienili tę formę.
Zawodnikiem Michał Bąkiewicz był bardzo walecznym. A jakim będzie trenerem przy ławce?
- Równie walecznym (śmiech). Bardzo zależy mi na tym, żebyśmy wykorzystali maksymalnie swój potencjał. Cudów nie mogę zapewnić, ale sto procent zaangażowania i walkę do ostatniej piłki obiecuję.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.