Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-12-19 19:14:31 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: skra.pl

Wlazły: To był dla nas udany rok

Fot.: Magdalena Kudzia

Rok 2014 nieubłaganie zbliża się do końca. Z punktu widzenia kibica i siatkarzy PGE Skry ten rok zostanie zapamiętany na długo. Złożyły się na to świetne występy klubu z Bełchatowa i reprezentacji Polski.

- Jako sportowiec, zawodnik i kapitan PGE Skry Bełchatów na pewno mogę powiedzieć, że ten rok był dla nas udany pod kątem odzyskania tytułu mistrzostwa Polski. Inne cele, które mieliśmy założone gdzieś tam się rozmyły w czasie sezonu. Nie zdobyliśmy tego wszystkiego co sobie założyliśmy, ale w sporcie tak czasami jest, że plany nie wychodzą. Pod kątem reprezentacyjnym był to najlepszy rok jaki można było sobie wymarzyć. Impreza docelowa w naszym kraju, czyli mistrzostwa świata, były zrobione z wielką pompą. Do tego dołożyliśmy nasz skromny, sportowy sukces i myślę, że w ogólnym rozrachunku wyszło super - mówi Mariusz Wlazły.

Kapitan PGE Skry odniósł się również do ostatnich spotkań w wykonaniu mistrza Polski. - Na pewno mamy trochę cięższy okres. Trenujemy inaczej niż wcześniej. Jest zauważalne takie "przygaszenie" pod kątem siłowym i motorycznym. Nie jest to niepokojące, bo to jest normalna część pracy, którą wykonujemy. Z drugiej strony trzeba przyznać, że drużyny z którymi się mierzyliśmy zagrały bardzo dobre, kapitalne spotkania. W meczu z Lubinem dwa sety w wykonaniu gości były wręcz nieziemskie. Wszystkie elementy, które towarzyszą siatkówce były wykonane perfekcyjnie. Spokojnie, nie martwmy się tym co jest teraz. My pracujemy na to, aby jak najlepiej funkcjonować w nowym roku w tym najważniejszym dla nas okresie - podkreśla atakujący PGE Skry.

W ostatnich trzech spotkaniach Mariusza Wlazłego zabrakło na boisku. Atakujący narzekał na zespół bólowy kręgosłupa. Na szczęście okazało się, że uraz nie jest poważny. - Pozytyw jest taki, że badanie wykazało drobne zmiany, które de facto nie są groźne. Potrzeba trochę czasu, żeby to się wyciszyło. Wtedy będę mógł podjąć normalny wysiłek fizyczny - wyjaśnia kapitan bełchatowian.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane