PlusLiga | 2014-12-03 22:33:54 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: effectorkielce.com.pl
Najważniejsze, że udało się wygrać za trzy punkty i przerwać serię porażek – mówił po meczu w z Banimexem Będzin trener Effectora Dariusz Daszkiewicz.
Po zwycięstwie w Będzinie kielczanie odbili się od dna tabeli. Pomimo wyniku mecz był jednak bardzo nerwowy.
- Cały mecz był pod naszą kontrolą, ale rzeczywiście martwią trochę przestoje w naszej grze. Mimo wysokiej przewagi, przestawało coś funkcjonować i zupełnie stawaliśmy. Musimy to przeanalizować. Tym bardziej cieszę się, że w końcówkach pokazaliśmy charakter. Walczyliśmy o każdą piłę i wyszarpaliśmy to zwycięstwo. Myślę, że było widać na boisku, że chłopaki bardzo chcą wygrać - tłumaczy szkoleniowiec kieleckiej drużyny.
Effector przerwał tym samym serię 5 porażek z rzędu.
- Na pewno ulżyło, bo nikt nie lubi przegrywać. Nie wyszedł nam mecz w Olsztynie i dlatego dzisiaj musieliśmy zagrać jak o życie. Świetnie zaprezentowaliśmy się przede wszystkim w polu zagrywki. W bardzo dobrej dyspozycji był zarówno Mateusz Bieniek jak i Jędrek Maćkowiak. Nie ma co jednak popadać w euforię, bo przed nami kolejne mecze i mam nadzieję, że ta druga runda będzie dla nas zdecydowanie lepsza - dodaje Daszkiewicz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.