PlusLiga | 2014-12-06 16:58:10 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Podopieczni trenera Anastasiego zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Tym razem trzy punkty wywalczyli w olsztyńskiej Uranii, pokonując miejscowy AZS 1:3.
Spotkanie skutecznym atakiem rozpoczyna Schwarz. W kolejnej akcji myli się Szymański (0:2). Po długiej wymianie podopieczni trenera Anastasiego prowadzą już 0:3. Pierwsza przerwa techniczna to cztery punkty więcej na koncie teamu z Gdańska (4:8). Po wznowieniu gry ekipa gospodarzy próbuje odrobić straty punktowe, w czym pomocne okazują się błędy po stronie przyjezdnych (7:9). Od dłuższego czasu na boisku toczy się zacięta walka punkt za punkt, ale w dalszym ciągu lepsi o dwa oczka są przyjezdni (11:13). Punktowy blok Troya i na tablicy wyników pojawia się 11:15 dla drużyny Lotosu. Na drugiej przerwie technicznej gdańszczanie mają pięć punktów przewagi. Skuteczny atak Schwarza z lewego skrzydła przybliża nieco jego team jest nieco bliżej wygranej w pierwszej partii (14:18). Przy stanie 18:22 swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Stelmach. Pierwsza piłka setowa dla gdańszczan pada po dobrym ataku Troya (19:24). Partia kończy się błędem Cabrala w polu serwisowym (20:25).
Drugą partię od błędu rozpoczynają gospodarze. Spokojny atak Miki przynosi gdańszczanom drugi punkt w tym secie. Punktowy blok Lotosu Trefl sprawia, że na tablicy wyników pojawia się 1:3 dla gości. Skuteczna gra blokiem gospodarzy bardzo szybko doprowadza do remisu po 4. Pierwsza przerwa techniczna to jeden punkt przewagi po stronie gospodarzy (8:7). Po powrocie na plac gry ponownie następuje walka punkt za punkt, w której żadna z ekip nie odpuszcza swoich szans (14:14). Na drugiej przerwie technicznej niewielką przewagę mają gospodarze dzisiejszego spotkania (16:15). Przy stanie 18:15 swoich podopiecznych wzywa do siebie trener Anastasi, widząc, że sytuacja jego zespołu w tej partii nie wygląda najlepiej. Blok na Mice i to gospodarze w najważniejszej fazie seta są w zdecydowanie lepszej sytuacji (20:16). Dobra zagrywka Grzyba sprawia, że tym razem przysługujący czas wykorzystuje Krzysztof Stelmach (18:20). Zatrzymany blokiem Gawryszewski i olsztynianie mają niezwykle cenne cztery punkty przewagi (22:18). Pierwsza piłka setowa dla gospodarzy pada po ataku blok-aut Adamajtisa (24:19). Ostatecznie partia kończy się blokiem na Troyu (25:21).
Skutecznym blokiem trzecią partie rozpoczynają gdańszczanie. Bardzo szybko zawiązuje się wyrównana walka po obu stronach siatki (2:2). Dobre wejście w partię Mateusza Miki skutkuje jego kolejnym skutecznym atakiem (4:5). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka przewagi na koncie przyjezdnych po pewnym zagraniu Schwarza po olsztyńskim bloku (6:8). Punktowa zagrywka Schwarza zmusza trenera Stelmacha do szybkiej reakcji (7:10). Nieudany atak Cabrala sprawia, że przewaga przyjezdnych urasta już do czterech oczek (9:13). Druga przerwa techniczna to sześć oczek przewagi na koncie gdańszczan po widowiskowym bloku Gawryszewskiego (10:16). Po wznowieniu gry ponownie na siatce lepsi są podopieczni trenera Anastasiego. Wysoka dyspozycja siatkarzy znad Bałtyku mocno utrudnia olsztynianom odrabianie strat w tej partii (11:19).Przy stanie 11:21 kolejny czas wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy. Po dłuższej niemocy olsztynian wreszcie punkt zdobywa Szymański (12:23). Partia kończy się pojedynczym blokiem Schwarza (12:25).
Od dwóch zepsutych akcji rozpoczynają się zmagania w partii numer cztery. Goście szybko osiągają dwa punkty przewagi (2:4). Na pierwszej przerwie technicznej gdańszczanie prowadzą 6:8 po skutecznym ataku Grzyba ze środka siatki. Błąd środkowego Trefla w ataku minimalizuje nieco różnice punktowe (9:10). Cierpliwość w grze olsztyńskiego teamu pozwoliła im doprowadzić do wyrównania po dobrym zagraniu Cabrala (12:12). Druga przerwa techniczna to powrót do dwóch oczek przewagi na koncie przyjezdnych po błędzie w obronie olsztynian (14:16). Racjonale rozgrywanie piłek przez Falaschiego sprawia, że przewaga jego ekipy urasta już do czterech punktów (14:18). Wysoka skuteczność gdańszczan na siatce pozwala im mieć nadzieje na szybkie zakończenie zmagań w tej partii i zapisania na swoim koncie kolejnych trzech punktów (15:20). Widowiskowy atak Miki na czystej siatce przybliża ekipę Lotosu do zrealizowania założonego przed meczem celu (16:21). Pierwsza piłka meczowa dla gdańszczan pada po ataku Gawryszewskiego ze środka siatki. Całe spotkanie kończy się błędem gospodarzy w polu serwisowym (20:25).
Indykpol AZS Olsztyn – Lotos Trefl Gdańsk 1:3 (20:25, 25:21, 12:25, 20:25)
Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Dobrowolski, Zniszczoł, Szymański, Zajder, Łuka, Cabral, Potera (L) oraz Bednorz, Ogurcak, Zatko, Adamajtis;
Trefl Gdańsk: Grzyb, Falaschi, Schwarz, Gawryszewski, Troy, Mika, Gacek (L);
MVP: Sebastian Schwarz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.