PlusLiga | 2014-11-28 16:45:40 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: plusliga.pl
AZS Politechnika Warszawska uległa Cerrad Czarnym Radom 0:3 (19:25, 18:25, 29:31) i zajmuje ósme miejsce w tabeli PlusLigi. W wyjściowej szóstce znalazł się Dominik Depowski, który od 12 listopada jest oficjalnie zawodnikiem stołecznego klubu.
Co sprawiło wam w środowy wieczór najwięcej problemów?
Dominik Depowski: - Według mnie była to zagrywka. Radomianie bardzo dobrze serwowali, odrzucali nas od siatki i nie mogliśmy nic na to poradzić. To było kluczem do ich zwycięstwa.
Niedawno dołączył Pan do drużyny. Jak układają się Pana relacje z kolegami?
- Dobrze dogaduję się z kolegami. Z niektórymi grałem już wcześniej w ligach juniorskich, z innymi dopiero się poznałem, ale lubimy się, więc jest okej.
Nie żałuje Pan przejścia do AZS Politechniki?
- Nie, nie żałuję. Myślę, że same treningi tutaj w Warszawie, w PlusLidze, bardzo dużo mi dadzą i poprawią moje techniczne słabostki. Wierzę, że będę rozwijać się.
A jak współpracuje się Panu z trenerem Jakubem Bednarukiem?
- Bardzo dobrze. Kuba bardzo dobrze nas szkoli, doskonali nas technicznie, świetnie się dogadujemy. Uważam, że jest bardzo dobrym trenerem.
Przeszedł Pan z Młodej Ligi do profesjonalnej. Co jest największym problemem?
- W PlusLidze jest zdecydowanie wyższy poziom niż w ligach juniorskich czy młodzieżowych. Są wiele bardziej doświadczeni gracze i trzeba wkładać dużo więcej pracy, dużo więcej wysiłku w grę na meczu czy na treningach.
W następnym meczu zmierzycie się z LOTOS-em Trefl Gdańsk.
- LOTOS Trefl aspiruje do roli czarnego konia tych rozgrywek. W tym sezonie gra bardzo dobrze - pokonał Asseco Resovię Rzeszów, sprawił sporo problemów PGE Skrze Bełchatów, więc zapowiada się bardzo ciężki bój.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.