PlusLiga | 2014-11-24 18:35:05 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Już tylko jedna drużyna w PlusLidze może pochwalić się kompletem zwycięstw. Jest nią, jak na mistrza przystało, PGE Skra Bełchatów.
- Fajnie, gdyby to był mecz dwóch niepokonanych drużyn. Taki dodatkowy smaczek - takie życzenie przed zbliżającym się dużymi krokami spotkaniem PGE Skry z Resovią miał Andrzej Wrona. Te słowa wypowiedział przed ostatnią kolejką PlusLigi. Już wiadomo, że tak się nie stanie. O ile PGE Skra zgodnie z planem wygrała swój mecz, to rzeszowianom podwinęła się noga w Gdańsku, gdzie przegrali z Lotosem 3:2. Tym samym mistrz Polski strącił Resovię z fotela lidera PlusLigi.
Jedenaście meczów bez porażki. Takim wynikiem może się już pochwalić w tym sezonie PGE Skra. Co więcej, podopieczni Miguela Falaski nie zaznali też porażki w innych rozgrywkach. Od początku sezonu nikt nie potrafi znaleźć sposobu na pokonanie drużyny z Bełchatowa. Imponująca seria, ale bełchatowianie nie zamierzają spoczywać na laurach, tylko chcą, aby ta seria trwała jak najdłużej. - Oczywiście chcemy podtrzymać zwycięską passę, bo cały czas czujemy ten głód zwycięstw. Walczymy o jak najlepsze miejsce przed play-offami - dodaje Wrona.
W najbliższą środę będzie przystawka przed daniem głównym. PGE Skra zagra u siebie z BBTS Bielsko-Biała, a rzeszowianie zmierzą się z Częstochową. W niedzielę wszystkie oczy będą już zwrócone na łódzką Atlas Arenę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.