PlusLiga | 2014-11-14 17:07:25 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
Terminarz ligowy jest nieubłagany. W sobotę 15 listopada siatkarze Jastrzębskiego Węgla rozegrają kolejne spotkanie przed własną publicznością. Tym razem rywalem Pomarańczowych będzie w PlusLidze Effector Kielce.
To drugie z trzech spotkań, które w ciągu tygodnia zespół rozegra w Jastrzębiu-Zdroju. W minioną środę jastrzębska drużyna pokonała u siebie Cerrad Czarnych Radom, zaś w najbliższy wtorek zmierzy się w Lidze Mistrzów z mistrzem Bułgarii – Marek Union-Ivkonii Dupnitsa.
– Wszyscy już to zrozumieliśmy, że w tym sezonie nie będzie łatwo, bo jest bardzo dużo grania. W międzyczasie mamy jeszcze treningi, które staramy się wykonać jak najlepiej, chociaż nie zawsze zdrowie nam na to pozwala. Mamy swoje problemy zdrowotnie, ale jakoś sobie z nimi radzimy. Myślę, że następne mecze, zarówno ten ligowy, jak i ten w Lidze Mistrzów będą lepsze w naszym wykonaniu – mówi Zbigniew Bartman, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.
Effector Kielce zajmuje obecnie ostatnie miejsce w ligowej tabeli, ale nie ma mowy o lekceważeniu rywali. – Nie będzie to łatwy mecz, lecz mimo to naszym celem będzie zdobycie trzech punktów. Na pewno będziemy musieli pokazać bardzo dobrą jakość siatkówki i podejść z bardzo dużą koncentracją, żeby punkty zostały w Jastrzębiu – dodaje „Zibi”.
- Odczuwamy skutki męczących podróży. Ostatnio podróżowaliśmy do Teruel oraz Warszawy. Rozgrywanie dwóch meczów w każdym tygodniu nie jest łatwą sprawą. Najważniejsze, że wygraliśmy tamte wyjazdowe spotkania, a także to ostatnie z Radomiem. Niech w sobotę hala wypełni się po brzegi. Wspierajcie nas, potrzebujemy Waszego dopingu – apeluje do kibiców Roberto Piazza, szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.