PlusLiga | 2014-11-08 17:25:14 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Prosto z Hiszpanii podopieczni trenera Piazzy udali się do Warszawy na spotkanie ze stołeczną Politechniką. Wielogodzinna podróż nie odebrała Jastrzębskiemu Węglowi chęci do szybkiego zakończenia spotkania na swoją korzyść. Stołeczni jednak nie zamierzali się łatwo poddawać i pokazali, że stać ich na wiele.
Spotkanie rozpoczyna się od dobrej gry po stronie gości, którzy szybko zdobywają dwa punkty przewagi na początku partii (1:3). Przez podwójny blok nie przebija się Filip, ale jego błąd naprawia w kolejnej akcji Radomski. Pomyłka Bartmana w ataku sprawia, że na tablicy wyników pojawia się remis po 5. Pierwsza przerwa techniczna to oczko przewagi na koncie gospodarzy po błędzie Pajenka w polu serwisowym (8:7). Po powrocie na plac gry trwa zacięta walka punkt za punkt (10:10). Zacięta walka sprawia, że druga przerwa techniczna to punkt więcej dla siatkarzy Jastrzębskiego Węgla (15:16). Powrót na plac gry przynosi dłuższą wymianę zakończoną skutecznym zagraniem Gierczyńskiego. Przy stanie 17:19 przerwę wykorzystuje trener Bednaruk. Skuteczny atak Malinowskiego daje jego ekipie już trzy punkty przewagi (18:21). Kiedy różnica punktowa wrasta po raz kolejny trener gospodarzy przywołuje do siebie swoich podopiecznych (18:22). Pierwsza piłka setowa pada po ataku Bartmana na potrójnym bloku (20:24). Partia kończy się zwycięstwem jastrzębian 21:25.
Początek drugiej partii przypomina zmagania w secie inauguracyjnym to spotkanie, i to jastrzębianie pierwsi osiągają przewagę nad rywalem (1:3). Skuteczny blok Filipa daje warszawskiemu teamowi wyrównanie wyniku. Walka punkt za punkt przynosi więcej korzyści jastrzębianom, którzy na pierwszej przerwie technicznej mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (6:8). Błędy w przyjęciu warszawskiej ekipy przyczyniają się nieco do powiększania przewagi punktowej rywali (7:10). Od jakiegoś czasu pomiędzy drużynami utrzymują się trzy punkty różnicy, którą gospodarze starają się za wszelką cenę zniwelować (10:13). Pojedynczy blok Radomskiego niemal wyrównuje stan rywalizacji (12:13). Na drugiej przerwie technicznej ponownie o trzy punkty lepsza jest drużyna Jastrzębskiego Węgla (13:16). Po wznowieniu gry jastrzębianie kontynuują swoją dobrą grę, zmuszając trenera gospodarzy do przywołania do siebie swoich podopiecznych (15:19). Pięć punktów więcej po stronie Jastrzębskiego Węgla studzi nieco nastroje stołecznej ekipy (16:21). Przy stanie 17:23 ponownie o czas prosi trener Bednaruk. Pierwsza piłka setowa dla jastrzębskiej ekipy pada po skutecznym bloku Pajenka. Set kończy się zepsutą zagrywką Mordyla (18:25).
Trzecią partię trener Bednaruk rozpoczyna od głębokich zmian w składzie. Seta lepiej rozpoczyna warszawska ekipa, uzyskując jeden punkt przewagi (3:2). Pierwsza przerwa techniczna to trzy punkty przewagi na koncie gospodarzy po skutecznym ataku Filipa ze środka drugiej linii (8:5). Po powrocie na plac gry gospodarze powiększają nieco swoją przewagę, a czas wykorzystuje tym razem trener Piazza (10:6). Kilka błędów po stronie podopiecznych trenera Bednaruka i różnica punktowa maleje do dwóch oczek (12:10). Błędy warszawskiej ekipy i na tablicy wyników pojawia się remis po 15. Druga przerwa techniczna to punkt przewagi gospodarzy (16:15). Bardzo długą wymianę kończą na swoją korzyść siatkarze Jastrzębskiego Węgla (17:17). Po skutecznym ataku Strzeżka warszawski team po raz kolejny osiąga dwa punkty przewagi (19:17). Przy stanie 21:18 swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Piazza. Dwie kolejne akcje zmuszają do ponownego manewru trenera Politechniki Warszawskiej (21:20). Skuteczny atak Filipa nieco przybliża jego zespół do pierwszej piłki setowej (23:21). Partia kończy się pewnym atakiem Śliwki (25:22).
Set numer cztery rozpoczyna się podobnie jak trzy poprzednie, od bardzo zaciętej wymiany. Żadna z ekip nie była w stanie wypracować sobie jakiejkolwiek przewagi (6:6). Pierwsza przerwa techniczna to punkt więcej na koncie jastrzębian po błędzie Bieńkowskiego w polu serwisowym (7:8). Powrót na plac gry prosi kontynuacje wyrównanej gry po obu stronach siatki (10:10). Dobry atak Strzeżka z prawego skrzydła oraz błąd jastrzębian sprawia, że na tablicy wyników pojawia się 13:11 dla Politechniki. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze mają jedno oczko więcej (16:15). Po powrocie na plac gry obie ekipy nie zamierzają odpuścić i toczy się zacięta walka o każdy punkt (18:18). Skuteczny atak Strzeżka sprawia, że swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Piazza (19:18). Niesamowita akcja Filipa przynosi warszawskiej ekipie dwa punkty przewagi w najważniejszej fazie seta i drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla (22:20). Atak Śliwki daje piłkę setową na miarę zapisania na swoim koncie choćby punktu za ten mecz (24:22). Tie-break przynosi udany atak Strzeżka (25:22).
Tie-breaka bez żadnego lęku wobec rywala rozpoczyna warszawska ekipa (2:1). Jastrzębianie jednak bardzo szybko wracają na właściwe tory i osiągają trzy punkty przewagi (2:5). W tej sytuacji szybko reaguje trener Bednaruk. Wreszcie punkt skutecznym atakiem zdobywa Filip. Przy zmianie stron przyjezdni mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (6:8). Błąd Pajenka i na tablicy wyników pojawia się remis po 8 i czas wykorzystuje Roberto Piazza. Z prezentu w postaciu przechodzącej piłki korzysta Czarnowski (10:11). Przy stanie 10:12 czas wykorzystuje szkoleniowiec gospodarzy. Nieudany atak Śliwki daje jastrzębianom pierwszą piłkę meczową (12:14). Ostatecznie spotkanie kończy się zaciętą końcówką na korzyść Jastrzębskiego Węgla (18:20).
AZS Politechnika Warszawska – Jastrzębski Węgiel 2:3(21:25, 18:25, 25:22, 25:22, 18:20)
Składy zespołów:
AZS Politechnika Warszawska: Radomski, Lipiński, Filip, Śliwka, Mordyl, Sacharewicz, Olenderek (L) oraz Bieńkowski, Strzeżek, Lemański;
Jastrzębski Węgiel: Gierczyński, Pajenk, Malinowski, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (L) oraz Kańczok, Filippov, Kosok, Popiwczak;
MVP: Michał Masny
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.