PlusLiga | 2014-11-07 15:00:37 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
Po niemal dziewięciogodzinnej podróży z meczu Ligi Mistrzów w Hiszpanii z CAI Teruel ekipa Jastrzębskiego Węgla w czwartek późnym popołudniem wylądowała w Warszawie. Transfer do stolicy kraju, zamiast na Śląsk, nie jest przypadkowy. To tu bowiem w sobotę o godzinie 14:45 zespół prowadzony przez trenera Roberto Piazzę rozgra kolejne spotkanie ligowe z AZS Politechniką Warszawską.
W piątek rano drużyna trenowała na siłowni w hali na Ursynowie, natomiast po południu zaplanowano zajęcia na Torwarze. Ten obiekt będzie bowiem areną sobotniego pojedynku w PlusLidze.
Zespół Politechniki wygrał w tym sezonie cztery z siedmiu spotkań. – Niezależnie od rywala, każdy mecz traktujemy jak finał – mówi szkoleniowiec jastrzębskiej drużyny.
– Warszawskie „młode wilki”, jak nazywany jest zespół AZS, w meczu z nami pewnie będą chciały się pokazać i zagrają ambitnie. My musimy zrobić wszystko, by to spotkanie nie wymknęło nam się spod kontroli i przebiegło pod nasze dyktando. Uważam, że z każdym meczem rozumiemy się na boisku coraz lepiej i chcemy to potwierdzić w spotkaniu z Politechniką – podkreśla Patryk Czarnowski, środkowy bloku Jastrzębskiego Węgla.
Pomarańczowi wrócą na ligowy parkiet jastrzębskiej hali w środowym meczu z Cerradem Czarnymi Radom (godz. 18:00) i w sobotę, kiedy zmierzą się z Effectorem Kielce (godz. 17:00). – Idealnie byłoby zainkasować w trzech najbliższych spotkaniach komplet punktów – mówi Piazza.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.